Dziennik Gazeta Prawana logo

Utrata prawa jazdy za agresję na drodze. Nowe uprawnienia dla policji

24 listopada 2020, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Policja
<p>Policja</p>/policja.pl
Utrata prawa jazdy za agresję drogową i to z automatu – nowa kara ma rozwiązać problem niebezpiecznych kierowców. Policja dzięki szerszym uprawnieniom mogłaby zatrzymać dokument za pokwitowaniem, a chodzi o trzy sytuacje. "Ponad 80 proc. kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach" – powiedziała dziennik.pl dr Ewa Odachowska, psycholog z Instytutu Transportu Samochodowego.

Utrata prawa jazdy za agresywne zachowania na drodze ustawi kierowców do pionu – wynika z pisma, które wpłynęło do sejmowej komisji zajmującej się petycjami. Pomysłodawcy zmian w przepisach chcą rozszerzenia uprawnień policji, tak by jej funkcjonariusze mogli zatrzymać za pokwitowaniem prawo jazdy osobnikom siejącym postrach.

Prawo jazdy taki agresywny kierowca miałby tracić w trzech przypadkach:

  • Za umyślne zajechanie drogi innemu pojazdowi w celu zmuszenia kierującego nim do zatrzymania lub gwałtownego zmniejszenia prędkości;
  • Za zatrzymanie i opuszczenie pojazdu, przez kierującego nim lub jego pasażerów, z zamiarem znieważenia lub naruszenia nietykalności cielesnej kierującego innym pojazdem lub jego pasażerów;
  • Za uszkodzenia pojazdu innego uczestnika ruchu drogowego lub w celu złośliwego uniemożliwienia kontynuowania mu jazdy.

Utrata prawa jazdy za agresję na drodze

Skąd pomysł na tak rewolucyjną zmianę? – wyjaśniają autorzy propozycji.

Popierają się przy tym filmikami, które pojawiają się w popularnym serwisem internetowym "Stop cham" (ponad 300 tys. subskrypcji). Można tam obejrzeć nagrania z kamerek samochodowych, które pokazują, jak wiele jest agresji na polskich drogach, czemu sprzyja poczucie anonimowości.

– skwitowali pomysłodawcy zmian w przepisach.

Agresja na drodze to plaga

Niepokojące zachowania kierowców na polskich drogach potwierdzają badania przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego.

– powiedziała dziennik.pl dr Ewa Odachowska, psycholog z ITS.

Na domiar złego analizy ITS wskazują, że polscy kierowcy ciągle mają dużą skłonność do podejmowania ryzykownych i agresywnych postaw. Według analiz blisko 90 proc. badanych uważa krzyczenie na innych uczestników ruchu za wyraz agresji drogowej, ale tylko 40 proc. spośród nich wiąże takie postępowanie z ryzykiem. Pozostałe 50 proc. nie kalkuluje prawdopodobieństwa wystąpienia potencjalnego zagrożenia na skutek takiego zachowania.

Luki w świadomości agresorów

Psychologowie potwierdzili także występowanie luki świadomości kierowcy dostrzegają agresję u innych uczestników ruchu drogowego, ale własnej już niekoniecznie. Co ciekawe rezultaty badań ITS są także zbieżne z obserwacjami psychologów w innych krajach. Stopień agresji oraz występowanie luki świadomości, wpływające na sposób prowadzenia pojazdów wiążą się m.in. ze stylem życia w danym kraju. Badacze zwracają również uwagę, że niezależnie od szerokości geograficznej agresja wywołana zachowaniem innych użytkowników dróg, będąca nierzadko wynikiem własnego zachowania, ma ten sam mianownik  może prowadzić do sytuacji bezpośrednio zagrażających życiu.

  skwitowała Odachowska.

Prawo jazdy i dowód rejestracyjny
Prawo jazdy i dowód rejestracyjny
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj