Prawo jazdy w formie blankietu nie będzie nam już potrzebne w przypadku kontroli drogowej. To chyba jedna z najdłużej wyczekiwanych zmian.

Reklama

– Kierujący pojazdami posiadający polskie prawo jazdy będą zwolnieni z obowiązku posiadania przy sobie i okazywania dokumentu podczas kontroli drogowej na terytorium Polski. Dane i uprawnienia kierowcy będą podczas kontroli drogowej sprawdzane w centralnej ewidencji kierowców – wyjaśnił Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

A informację o zwolnieniu z obowiązku posiadania przy sobie prawa jazdy Minister Cyfryzacji ogłosi z trzymiesięcznym wyprzedzeniem w komunikacie opublikowanym m.in. w Biuletynie Informacji Publicznej. Już teraz kierowcy nie muszą wozić w kieszeni dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia polisy OC.

Obecnie za brak "prawka" przy kontroli drogówka może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 50 zł. Jednak problem może nie być sam mandat, a brak możliwości dalszego kierowania pojazdem – jeśli nie mamy kogoś, kto mógłby dalej prowadzić samochód.

Co ważne, zwolnienie z wożenia przy sobie blankietu nie oznacza, że znika obowiązek posiadania tego prawa jazdy, jako dokumentu uprawniającego do kierowania samochodem, motocyklem itp.

Prawo jazdy lub pozwolenie na kierowanie tramwajem zgodnie z obowiązującymi przepisami (...), pozostają dokumentami, których posiadanie jest wymagane i które stwierdzają uprawnienia do kierowania pojazdami. Osoba, której prawo jazdy nie zostało wydane przez organ właściwy do wydania prawa jazdy, będzie traktowana jak dotychczas, tj. jak osoba bez uprawnień do kierowania pojazdami – ostrzega ministerstwo.

Nowe przepisy pociągają za sobą zmiany w sposobie zatrzymania prawa jazdy. – Przyjęto przepis analogiczny i spójny z przepisami dotyczącymi zatrzymania dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego), co oznacza, że zatrzymanie wydanego w kraju prawa jazdy nastąpi przez wprowadzenie informacji o zatrzymaniu do centralnej ewidencji kierowców niezwłocznie po wystąpieniu przesłanek do zatrzymania. Przepis pozwala wyeliminować obecnie istniejącą sytuację, w której mimo zaistnienia przesłanek do zatrzymania dokument nie jest zatrzymywany – w przypadku gdy kierowca nie ma dokumentu przy sobie – wyjaśniają twórcy zmian. W ten sposób znika luka wykorzystywana przez osoby, które wcześniej straciły prawo jazdy, a w ręce drogówki wpadły prowadząc auto mimo zakazu.

Dzięki nowelizacji Straż Leśna i Straż Parku zyska dostęp do danych z centralnej ewidencji pojazdów oraz z centralnej ewidencji kierowców. Ktoś zapyta: A z jakiej racji?

– Straże Leśne i Straże Parków pełnią rolę organów kontroli ruchu drogowego w strefach lasów i parków; wobec zniesienia obowiązku posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego, w celu umożliwienia tym organom realizacji ich ustawowych zadań, zasadne jest zapewnienie tym organom dostępu do danych zgromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów – wyjaśniają urzędnicy.

Koniec z wymianą dowodu rejestracyjnego

W sytuacji, w której w dotychczasowym dowodzie rejestracyjnym wypełnione zostały wszystkie rubryki przeznaczone do wpisania terminu następnego badania technicznego, nie trzeba już będzie wymieniać dokumentu. Wypełniony dowód rejestracyjny będzie mógł zostać w obiegu.

Karta pojazdu i nalepki kontrolne znikną

Zmiany w przepisach uwzględniają także likwidację karty pojazdu i nalepki kontrolnej na szybę.

– Dzięki temu właściciele pojazdów oszczędzą, np. podczas rejestracji pojazdu sprowadzonego z zagranicy w sumie 94,5 zł (karta pojazdu - 75 zł i nalepka kontrolna – 18,5 zł i łącznie 1 zł opłaty ewidencyjnej). Wydawanie karty pojazdu nie będzie konieczne, bo organy rejestrujące pojazdy oraz organy kontroli ruchu drogowego mają dostęp do centralnej ewidencji pojazdów. Właściciel może ponadto sprawdzić historię pojazdu on-line – wyjaśnił Huptyś.

Rejestracja w miejscu czasowego zamieszkania

Reklama

Do tego, dzięki nowym przepisom, właściciel pojazdu zmieniając miejsce zamieszkania na ternie Polski nie będzie musiał przedstawiać dowodu własności pojazdu przerejestrowując samochód u innego starosty. Wystarczy wtedy dowód rejestracyjny z aktualnymi badaniami technicznymi i nie będzie potrzeby dostarczania do urzędu umowy kupna pojazdu.

– Nowelizacja ustawy przewiduje wprowadzenie możliwości rejestracji pojazdu lub czasowej rejestracji na wniosek właściciela, również przez starostę właściwego ze względu na miejsce czasowego zamieszkania, a także czasowej rejestracji pojazdu na wniosek właściciela w przypadku konieczności przejazdu z miejsca jego zakupu lub odbioru, również przez starostę właściwego dla miejsca zakupu lub odbioru pojazdu – wyjaśnił rzecznik resortu infrastruktury.

Dużym ułatwieniem dla właścicieli pojazdów będzie wprowadzenie powiązania czasowej rejestracji pojazdu w celu wywozu za granicę z wyrejestrowaniem pojazdu z urzędu.

Zachowasz dotychczasowe tablice rejestracyjne

W projekcie zaproponowano ponadto wprowadzenie możliwości zachowania, na wniosek właściciela pojazdu, dotychczasowego numeru rejestracyjnego.

– Opłata za najczęściej wydawane tablice samochodowe to 80 zł, dzięki pozostawieniu dotychczasowego numeru rejestracyjnego nie będzie trzeba jej ponosić, jak również nie trzeba będzie ponosić opłaty za nalepkę kontrolną - w sumie razem z opłatą ewidencyjną da to oszczędności 99,50 zł – wyliczył Huptyś

Diler zarejestruje nowy pojazd

Nowością jest wprowadzenie możliwości załatwienia formalności związanych z rejestracją nowego pojazdu samochodowego przez salon sprzedaży autoryzowany przez producenta. – Rozwiązanie to ułatwi proces rejestracji, zaoszczędzi czas nabywcy, a także umożliwi mu odbiór już zarejestrowanego pojazdu z salonu sprzedaży, w przypadku zlecenia wniosku o rejestrację przez salon sprzedaży drogą elektroniczną – zauważył przedstawiciel ministerstwa.

Czasowo wycofasz z ruchu samochód, ale tylko rozbity

Nowym rozwiązaniem, które zakładają przygotowane w MI przepisy, jest rozszerzenie katalogu pojazdów wycofanych czasowo z eksploatacji o samochody osobowe.

– Będzie to jednak dotyczyło sytuacji uszkodzonych, a nie chwilowo nieużywanych samochodów – zapowiedział Hutryś. – W przypadku konieczności naprawy samochodu np. po wypadku wynikającej z uszkodzenia zasadniczych elementów nośnych konstrukcji będzie można wycofać pojazd z ruchu na okres od 3 do 12 miesięcy i nie częściej niż po upływie 3 lat od daty poprzedniego wycofania z ruchu – wyjaśnił.

Przywrócenie do ruchu będzie wiązało się przeprowadzeniem dodatkowego badania technicznego pojazdu po naprawie. W ocenie ministerstwa ta zmiana pozwoli właścicielowi naprawianego i czasowo wycofanego z użytku samochodu ograniczyć koszty ubezpieczenia pojazdu. Obecnie czasowo można wycofać z ruchu samochody ciężarowe i przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 t, ciągniki samochodowe, pojazdy specjalne oraz autobusy.

Można spodziewać się, że ta zmiana nie ucieszy wszystkich kierowców. Nie przewidziano w tym katalogu miejsca na czasowe wyrejestrowanie "pojazdów sezonowych", czyli np. motocykli, kabrioletów, kamperów czy aut zabytkowych...

Dowód rejestracyjny odzyskasz u diagnosty

Jak już informowaliśmy, szykowane przepisy umożliwią zwrot zatrzymanego elektronicznie przez organ kontroli ruchu drogowego dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) przez stację kontroli pojazdów. – Rozwiązanie to wyeliminuje konieczność zwracania się kierowcy o zwrot dokumentu np. do urzędu lub też jednostki organu, który zatrzymał dokument – ocenił Huptyś.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że nowe przepisy zaczną obowiązywać po 3 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem rozwiązań związanych z koniecznością wydania komunikatu Ministra Cyfryzacji. Przepisy dotyczące zniesienia obowiązku wydawania karty pojazdu i nalepki kontrolnej wejdą w życie po upływie 24 miesięcy od publikacji.