Toyota C-HR doczekała się mniejszego rodzeństwa. Japońska marka właśnie oficjalnie potwierdziła, że zupełnie nowy model SUV zadebiutuje na początku marca w czacie salonu samochodowego w Genewie. Auto powstało na platformie GA-B z serii TNGA. Z tej samej architektury skorzysta Yaris czwartej generacji, który zadebiutuje jesienią 2020 roku. Żywiołem nowego SUV-a ma być ruch miejski, a w przedzieraniu się przez ulice pomoże podwyższony prześwit oraz inteligentny napęd na wszystkie koła AWD-i.

Reklama

– Nowy model dołączy do Yarisa, który odniósł w Europie ogromny sukces. Spodziewamy się, że do 2025 roku oba auta będą odpowiadały w sumie za około 30 proc. sprzedaży Toyoty w regionie – powiedział Matt Harrison, wiceprezydent Toyota Motor Europe. – Ostateczny projekt nadwozia zostanie zaprezentowany już wkrótce. Nie będzie to po prostu Yaris z powiększonym nadwoziem i podniesionym zawieszeniem, ale zupełnie nowy, odrębny B-SUV o zwartym, dynamicznym nadwoziu i indywidualnym charakterze – zapowiedział.

TNGA to najbardziej wszechstronna platforma w dziejach Toyoty. Modułowość architektury sprawia, że można na niej z łatwością zbudować auta o różnych wymiarach i rozstawie osi. Występuje w trzech wariantach – GA-B (nowy Yaris), GA-C (nowa Corolla) oraz GA-K (nowe generacje Camry i RAV4).

Nazwę nowego modelu SUV, planowany poziom produkcji oraz datę wprowadzenia do sprzedaży japoński producent obiecał podać później. Pochwalił się jednak pierwszym zdjęciem auta. / Toyota

Jeśli chodzi o napęd nowego SUV-a, to tu Toyota wzorem Yarisa z pewnością postawi na Polskę. Hybrydowy układ najnowszej 4. generacji będzie składać się z przekładni wytwarzanej w Wałbrzychu i nowego trzycylindrowego silnika benzynowego 1.5, którego produkcją zajmie się od kwietnia 2020 roku fabryka w Jelczu-Laskowicach.

Toyota Yaris / Toyota

Japończycy w przypadku nowego Yarisa twierdzą, że sprawność jednostki 1.5 pracującej w cyklu Atkinsona sięga 40 proc., co pomogło w obniżeniu zużycia paliwa i emisji CO2 aż o 20 proc. (w porównaniu z aktualnym Yarisem). Jednocześnie moc układu wzrosła o 15 proc. Prąd z rekuperacji będzie magazynowany w nowych litowo-jonowych bateriach trakcyjnych o wyższej mocy. W porównaniu do dotychczas stosowanych akumulatorów niklowo-wodorkowych nowe rozwiązanie jest lżejsze o 27 proc. Miejski SUV Toyoty poza hybrydą będzie też dostępny z 3-cylindrowymi silnikami benzynowymi 1.5 i 1.0.

Nowy B-SUV będzie produkowany razem w następną generacją Yarisa w fabryce Toyoty w Valenciennes we Francji. Obecnie powstaje w niej Yaris trzeciej generacji.

SUV na prąd i limuzyna na paliwo przyszłości

Obok nowego modelu B-SUV w Genewie swoją europejską premierę będzie miał też nowy Yaris oraz nowa RAV4 Plug-in Hybrid, czyli z możliwością ładowania prądem z gniazda garażowego.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid / Toyota

Pod karoserią RAV4 z wtyczką Toyota zamontowała nowy litowo-jonowy akumulator o dużej pojemności i zastosowała wzmocniony konwerter w jednostce sterującej mocą układu hybrydowego. Inżynierowie zmodyfikowali też 2,5-litrową benzynową jednostkę znaną ze zwykłej hybrydowej RAV4. Efekt? Moc 306 KM, która pozwala rozpędzić japońskie auto od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,2 s. W ocenie konstruktorów to zdecydowanie lepszy wynik od osiągów modeli z konwencjonalnymi silnikami. Co więcej, nowy SUV najprawdopodobniej zapewni najniższą w swojej klasie emisję CO2 i zużycie paliwa: według wstępnej homologacji Toyoty emisja CO2 wynosi poniżej 29 g/km (wg WLTP). Inżynierowie twierdzą również, że ten rezultat nie ma sobie równych wśród obecnie produkowanych SUV-ów segmentu D z układem 4x4 i napędem hybrydowym plug-in.

Dzięki czterem trybom jazdy, kierowca RAV4 Plug-in może płynnie przełączać się z jazdy hybrydowej na tryb w pełni elektryczny. Nowe ustawienie EV pozwala na pokonywanie ponad 65 km korzystając wyłącznie z energii elektrycznej (średni dystans przejeżdżany dziennie przez europejskich kierowców wynosi 50 km). Dodatkowo japoński SUV może jechać 135 km/h wyłącznie "na prądzie".

Nowa Toyota RAV4 Plug-in Hybrid na rynek trafi w drugiej połowie 2020 roku / Toyota

Na specjalnej ekspozycji genewskiej wystawy również po raz pierwszy w Europie pokazana zostanie druga generacja wodorowej Toyoty Mirai. Japońska firma zapowiada, że nowa Mirai będzie nie tylko demonstracją nowej technologii napędu na ogniwa paliwowe, ale także dowodem na to, że samochód z alternatywnym sercem może mieć jednocześnie seksowny design i zapewniać wrażenia z jazdy na zupełnie innym poziomie. Wiadomo, że zasięg Mirai drugiej generacji wzrośnie o około 30 proc. w porównaniu do obecnego wcielenia, które przejeżdża dystans od 500 do ponad 700 km. Szybkie obliczenie i wygląda na to, że nowa wodorowa Toyota pokona od 650 do ponad 910 km za jednym tankowaniem. Japończykom udało się to osiągnąć dzięki udoskonaleniu systemu ogniw paliwowych oraz zastosowaniu większych zbiorników wodoru.

Reklama
Rynkowa premiera Toyoty Mirai 2. generacji jest zaplanowana na koniec 2020 roku, początkowo w Japonii, Stanach Zjednoczonych i Europie / Toyota

W strefie Gazoo Racing szwajcarskiego show Japończyków pojawi się nowy GR Yaris oraz GR Supra 2.0, a także Yaris WRC walczący w rajdowych mistrzostwach świata oraz Toyota Hilux, którą Rajd Dakar 2020 przejechał Fernando Alonso.

Toyota GR Yaris / Materaiały prasowe / ROBERT BRYKALA