Fiat Chrysler Automobiles wycofał ofertę połączenia sił z Renault. Oznacza to, że propozycja FCA z 27 maja złożona Francuzom, która mogłaby zaowocować "ślubem" na równoprawnych zasadach (50/50) i narodzinami trzeciego co do wielkości koncernu motoryzacyjnego, nie jest już aktualna.

Powód "ucieczki" sprzed ołtarza? W negocjacjach o połączeniu uczestniczył francuski rząd, który jest głównym udziałowcem Renault. Z komunikatu FCA wynika, że za fiasko rozmów winę ponosi właśnie Paryż.

Stało się jasne, że warunki polityczne we Francji nie są obecnie korzystne dla przeprowadzenia z sukcesem takiej operacji czytamy w komunikacie FCA. Koncern podkreślił jednocześnie, że złożona Renault oferta była korzystna. Fiat podziękował także kierownictwu Renault za zaangażowanie i współpracę w negocjacjach.

Zarzut Fiata odpiera cytowany przez Automotive News Europe minister finansów Francji Bruno Le Maire. Osiągnęliśmy porozumienie w sprawie trzech z czterech stawianych warunków. Fuzja Renault z FCA upadła ponieważ nie zyskała poparcia Nissana, który jest partnerem biznesowym francuskiego koncernu  powiedział Le Maire i zapewnił, że zaangażowanie rządowej strony w negocjacje było konstruktywne. Nissan (po połączeniu FCA z Renault) miał obawiać się odstawienia na boczny tor w obecnym sojuszu z francuskim producentem.