Średnie składki obowiązkowego ubezpieczenia OC zaczęły spadać w ostatnim kwartale 2017 r. Jednak dopiero 2018 r. przyniósł długą wyczekiwaną stabilizację cen. Kierowcy płacili średnio o 5 proc. mniej niż przed rokiem. Kierowcy, z których miast i regionów mogli liczyć na najniższe ceny obowiązkowej polisy? O tym w raporcie podsumowującym 2018 r. na rynku OC, przygotowanym przez zespół porównywarki ubezpieczeń rankomat.pl.

Jak zmieniały się ceny OC przez ostatnie dwa lata?

Od I do III kwartału 2017 roku ceny OC rosły, choć ich wzrost nie był już tak dynamiczny, jak w 2016 roku. W ostatnim kwartale 2017 r. średnie ceny ubezpieczeń zaczęły spadać (5,4 proc. w stosunku do kwartału poprzedniego).

- Ceny OC zaczęły spadać w IV kwartale 2017 r. i taki stan rzeczy utrzymał się również na początku roku 2018. Biorąc pod uwagę cały 2018 rok można stwierdzić, że ceny obowiązkowego ubezpieczenia ustabilizowały się - mówi Tomasz Masajło, prezes porównywarki rankomat.pl.

Najtaniej na Podkarpaciu i w woj. opolskim

Najniższe składki w 2018 r. płacili kierowcy z województw: podkarpackiego (608 zł), opolskiego (634 zł) i świętokrzyskiego (646 zł). Najwięcej za obowiązkową polisę musieli zapłacić mieszkańcy Pomorza (843 zł), Dolnego Śląska (823 zł) i Mazowsza (812 zł).

We wszystkich województwach ceny OC były niższe niż w 2017 r. Największe obniżki dotyczyły kierowców z województw: lubuskiego (7,1%) i dolnośląskiego (7%). W pozostałych regionach Polski obniżki wyniosły od 1,9% do 6,5%.

Najdroższe miasto – Wrocław

Kolejny już rok najwięcej za polisę OC musieli zapłacić właściciele aut zarejestrowanych we Wrocławiu (1020 zł). Niewiele mniej płacili mieszkańcy Gdańska (965 zł) i Warszawy (917 zł). Najniższe składki ubezpieczyciele proponowali kierowcom z Rzeszowa (656 zł), Opola (700 zł) i Kielc (712 zł). Na największe obniżki w porównaniu do roku poprzedniego mogli liczyć kierowcy ze Szczecina (-8,8%). W pozostałych miastach obniżki wyniosły od -7,6% (Kraków) do -0,3% (Lublin).

- Na cenę OC w dużej mierze wpływa miejsce zamieszkania właściciela pojazdu. Składka z reguły jest wyższa dla mieszkańców miast, na terenie których często dochodzi do kolizji i wypadków. Ubezpieczyciele zwracają także uwagę na natężenie ruchu w danym regionie, gęstość zaludnienia, a nawet ukształtowanie terenu - mówi Tomasz Kroplewski, kierownik ds. rozwoju sprzedaży rankomat.pl.