Nowy samochód najwięcej traci na wartości w ciągu 3-4 pierwszych lat eksploatacji - jako wskazówkę powinni to zapamiętać zarówno kupujący (wybieraj trzy- lub czterolatki), jak i ci którzy chcą sprzedać młode auto (nie śpiesz się, poczekaj rok lub dwa, bo teraz stracisz). Dlatego przy wyborze nowego samochodu warto pomyśleć o jego wartości rezydualnej, czyli sumie, za którą można go sprzedać po kilku latach użytkowania. Im ona wyższa, tym niższa utrata wartości, czyli auto mniej będzie nas kosztować w całkowitym rozrachunku.

Analitycy CAP Automotive, czyli brytyjskiej firmy szacującej wartość rezydualną aut, pokusili się o prognozę przyszłości Suzuki Jimny czwartej generacji  (samochód debiutuje właśnie na Wyspach). A do Polski prosto z Japonii dopłynęły już pierwsze sztuki tej terenówki – przyłapaliśmy egzemplarze czekające na rejestrację pod salonem firmowym Suzuki w Warszawie.

Czego spodziewać się po ok. 100 tys. km?

Na potrzeby wyliczeń analitycy przyjęli dwie sytuacje. W pierwszej założyli, że właściciel nowego Jimny w ciągu trzech lat pokona 60 tys. mil (czyli ok. 100 tys. km; roczny przebieg na poziomie 33 tys. km). Drugi wariant, który wydaje się oddawać polskie realia, to 36 tys. mil przez trzy lata użytkowania (ok. 60 tys. km; 20 tys. km/rok). Wyniki?

Suzuki Jimny trzyma wartość

Zdaniem ekspertów trzyletni Suzuki Jimny czwartej generacji z przebiegiem ok. 100 tys. km będzie wart 52 proc. wyjściowej ceny. Zaś Jimny, którego licznik pokaże o ok. 40 tys. km mniej po trzech latach będzie wart aż 61 proc. ceny z salonu – taką wartość rezydualną analitycy CAP Automotive uznają za rekordową i twierdzą, że tym samym japońskie auto pod względem "trzymania ceny" wjeżdża do ekskluzywnej ligi supersamochodów (w tej klasie niektóre modele Ferrari, Bugatti czy Porsche potrafią po kilku latach kosztować więcej niż w salonie).

A jak przekłada się to na pieniądze? Biorąc pod uwagę polski cennik, to Suzuki Jimny po trzech latach użytkowania i z przebiegiem ok. 100 tys. km można będzie można sprzedać za ponad 35 tys. zł. Trzyletni Jimny, którego licznik "nakręci" ok. 60 tys. km powinien na rynku wtórnym kosztować ok. 41,4 tys. zł.

Przypominamy, że sercem nowego Jimnego jest wolnossący benzyniak 1.5/102 KM. Zgodnie z tradycją japońskiej marki mała terenówka została oparta na ramie nośnej z nowym wzmocnieniem w kształcie litery "X" w centralnej części.

Na polskim rynku najmłodsze dziecko Suzuki występuje w trzech wersjach wyposażenia: Comfort, Premium oraz Elegance. Wszystkie z napędem 4x4, reduktorem i pięciobiegową skrzynią.

Najtańsza wersja Comfort kosztuje od 67 900 zł. Premium została wyceniona na 71 900 zł, a najbardziej wypasiona specyfikacja Elegance - na 79 900 zł (z czterobiegowym automatem 84 900 zł). CZYTAJ WIĘCEJ>>