Dziennik Gazeta Prawana logo

Holendrzy ścigają Polaka za przekroczenie prędkości. Sąd: kierowca nie musi płacić kary

10 stycznia 2019, 08:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Holenderski sąd
Holenderski sąd/Shutterstock
Sąd w Chełmnie wstrzymał wykonanie kary wobec Polaka, który dostał z holenderskiego urzędu grzywnę w kwocie ponad 200 euro za przekroczenie dopuszczalnej prędkości. W ocenie sądu został on potraktowany w sposób budzący poważne zastrzeżenia i naruszono jego prawo do skutecznej obrony.

Pod koniec października 2017 roku w Holandii kierowca samochodu z polską rejestracją przekroczył dopuszczalną prędkość. Zgodnie z tamtejszymi przepisami odpowiedzialność za takie wykroczenie ponosi osoba, na którą pojazd jest zarejestrowany. Została wystawiona grzywna.

Holenderski urząd swoje orzeczenie o karze wydał na podstawie informacji uzyskanych w ramach transgranicznej wymiany danych rejestracyjnych pojazdów. Nie ustalił jednak, kto jest faktycznym właścicielem pojazdu. Okazało się bowiem, że Polak sprzedał swój pojazd w 2014 roku za pośrednictwem komisu samochodowego. Poinformował o tym ubezpieczyciela, ale nie zawiadomił starosty chełmińskiego, który odpowiada za umieszczenie tej informacji w stosownym rejestrze.

Centralne Biuro Poboru Należności Sądowych tzw. Centraal Justitieel Incassobureau w Holandii skierowało do Sądu Rejonowego w Chełmnie wniosek o wykonanie kary nałożonej na byłego właściciela samochodu. Ten dopatrzył się jednak w działaniu holenderskiego urzędu możliwości złamania prawa do sprawiedliwego procesu. Strona holenderska nie przedstawiła bowiem sądowi dowodu doręczenia obwinionemu orzeczenia.

W ocenie sądu w Chełmnie, Polak został potraktowany w sposób budzący poważne zastrzeżenia co do przestrzegania praw podstawowych Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Naruszono jego prawo do skutecznej obrony, co jest niezgodne z zasadą sprawiedliwego procesu.

W uzasadnieniu odrzucenia wniosku o wykonanie kary, czytamy:

Sąd stwierdził więc, że ma przesłanki do tego, by odstąpić od wykonania kary wobec Polaka, jeżeli podejrzewa, że naruszone zostały podstawowe prawa lub podstawowe zasady prawne. Po wydaniu decyzji w tej sprawie Sąd Rejonowy w Chełmnie zwrócił się z pytaniami prejudycjalnymi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dotyczą one m.in. możliwości skutecznej ochrony praw obwinionego.

Ministerstwo Sprawiedliwości, przychylając się do tej opinii sądu, zwróciło się o udział Polski w postępowaniu przed TSUE. W piśmie czytamy:

Stanowisko w tej sprawie zajęło też Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Udział Polski w postępowaniu przed TSUE jest niezbędny - zaznaczono w piśmie.

- powiedział Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

Wiceminister zaznacza, że prawo do obrony to fundamentalny element zasady państwa prawa. I dodaje, że nie można mówić o jego zapewnieniu, gdy zagraniczny urząd (niebędący sądem, prokuratorem czy jednostką policji) wysyła pisma bez potwierdzenia odbioru na adres i dane osoby, co do której nawet nie podjęto próby sprawdzenia czy rzeczywiście naruszyła przepisy ruchu drogowego.

- stwierdził Piebiak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj