Volkswagen wykrył problem z dwutlenkiem węgla, spalaniem i silnikami benzynowymi

| Aktualizacja:

Koncern Volkswagen jeszcze nie wyjaśnił jednego skandalu, a na jaw wychodzą kolejne manipulacje, których konsekwencje oszacowano na miliardy euro.

wróć do artykułu
  • ~anonimowy
    (2015-11-04 10:47)
    Polacy - nic się nie stało. Volkswagen nad Wisłą i tak jest najlepszy
  • ~aw
    (2015-11-04 11:19)
    należy rozumieć że w grupie VAG szefostwo nie ma pojęcia co produkuje i kto to produkuje .pewnie VAG robi wszystko wspaniale a nocami krasnoludki montują nielegalne oprogramowanie .to jak złodziej złapany za rękę krzyczy" łapać złodzieja"
  • ~inzynier
    (2015-11-04 11:42)
    To zaczyna wygladac na amerykanska nagonke na Volkswagena, bo silniki innych firm nie sa lepsze - tyle ze nie maja sfalszowanego software. Juz kilka razy Amerykanie przeliczyli sie w swoich rachubach, bo n.p. zamiast wybrac konserwatyste na prezydenta USA, to wybrali Clintona, ktory nie dokonczyl procesu przymusowej demokratyzacji Rosji - a co jest teraz w Rosji, to wiemy. Tym razem Amerykanie tez moga przeliczyc sie w swoich rachubach, bo wlasnie wczoraj po raz pierwszy od szescdziesieciu lat spotkali sie w Singapurze premierzy Chin i Tajwanu. Po powrocie Tajwanu do Chin taka firma jak Volkswagen bardzo sie Chinom przyda, a skoro Volkswagen bedzie mial problemy, to Chinczycy kupia go tanio, a nastepnie wyeliminuja z rynku amerykanskie firmy samochodowe.
  • ~Gott mit uns!
    (2015-11-04 13:57)
    Od rzemyczka do koniczka...

    ..czyli "Gott mit uns!"
    ____________________

    Merkel w swoim haniebnym postępowaniu nie jest i nie była osamotniona!
    Ma mentalnych prekursorów, którzy też zaczynali od propagandy, ale potem przeszli do działań praktycznych - bo papierowa robota im się znudziła.
    Tak jak chyba i jej.

    Swoim perfidnym zwyczajem powiem wprost i z pamięci - a pamięć mam znakomitą!
    Otóż przypomniał mi się pewien Austriak - kanclerz zresztą - zupełnie tak jak Merkel. Oni oboje też zaczynali od propagandy!

    Ów Austriak, który był (tak jak Merkel oczywiście) wielkim miłośnikiem Volkswagena, czyli samochodu "ludowego" (demokracja w PRL i w NRD też była "ludowa") dla tego ludowego samochodu wybudował nawet sieć autostrad.

    Te autostrady miały doprowadzić lud niemiecki (pod wodzą owego Austriaka) do świetlanej przyszłości - ale niestety doprowadziły go tylko do Auschwitz, gdzie wybitni niemieccy specjaliści od silników spalinowych (w Niemczech są tylko specjaliści wybitni!) zaprojektowali doskonały i pomysłowy silnik z rurą wydechową kończącą sie w specjalnej kabinie zwanej potocznie komorą gazową!
    I w takich to właśnie kabinach (oczywiście zaprojektowanych przez pomysłowych niemieckich inżynierów i produkowanych masowo jak Volkswageny przez dziarskich, sympatycznych i oczywiście pracowitych i dobrodusznych niemieckich robotników) - w ramach ograniczania w Polsce emisji CO2 (dwutlenku węgla) - już wtedy promowali - zupełnie tak jak dzisiaj - emisję CO (tlenku węgla) na skalę nomen-omen cyklonu, którym to sposobem (oczywiście w celu połączenia się w ramach legendarnej niemieckiej solidarności z ludem pracującym wszystkich krajów Europy!) wymordowali ci niemieccy inżynierowie ramię w ramię z ludem pracującym niemieckich miast i wsi co najmniej milion (a może były to nawet trzy miliony!) ludzi, którzy przypadkowo nie urodzili się jako Niemcy!
    Ow kanclerz-Austriak nie zdążył co prawda opatentować swego wynalazku polegającego w istocie na bardzo prostym odpowiednim "zakrzywieniu" rury wydechowej, ale nadrobili to z nawiązką jego niemieccy uczniowie, którzy przy wykorzystaniu sprytnego programu komputerowego trują dziś gazem z zupełnie konwencjonalnej rury wydechowej miliony niczego nie podejrzewających użytkowników samochodów marki Volkswagen oraz przechodniów, czekających karnie i cierpliwie (ordnung muss sein!) na przejściu dla pieszych, aż przejeżdżający właśnie Golf TDI albo inny Passat urozmaici im wedle nowych unijnych norm skład powietrza, które właśnie wdychają!

    A obecna "kanclerina" rodem z NRD - przyzwyczajona do miłego sercu i powonieniu każdego enerdowca smrodku, jaki zostawiał za sobą Trabant, z czystym niemieckim sumieniem promuje wyroby firmy "Ludowy Samochód" na całym świecie, wysyłając w ślad za nim w charakterze łapówek walizki pieniędzy, które Niemcy zrabowali tym wszystkim, z których skóry zrobione zostały owe walizki! (dzisiaj ta skóra pochodzi "już tylko" z delikatnego łupienia skóry - bo Merkel jest oczywiście bardzo delikatna! Tak jak Hitler! On też lubił dzieci!).
  • ~Zbych
    (2015-11-04 16:31)
    Im więcej niemiecka firma zapłaci za te oszustwa tym lepiej. Jak dla mnie mogą nawet zbankrutować. Każda niemiecka firma, która jest w tarapatach, to dla mnie radość. Dlaczego? Ponieważ wykupują polskie firmy, źle traktują polskich pracowników. Nawet Polacy pracujący w niemieckich firmach nauczyli się wyzyskiwać polskich pracowników. Czyj to plan wymyślony kilkadziesiąt lat temu? Odpowiedzcie sobie sami.
  • ~jeden z nas
    (2015-11-04 18:03)
    Niestety większość Polaków to tylko tak zwani "ludzie tutejsi".
    Dowodem na to jest regularnie od wielu lat "występująca" frekwencja wyborcza, która oscyluje wokół 50%!

    Oznacza to ni mniej - ni więcej kompletny brak zainteresowania tej drugiej połowy losami państwa polskiego!
    Podejrzewam nawet, że ci ludzie tutejsi nie bardzo są świadomi tego, że na tym terenie zwanym przez nich "tutaj" albo "u nas", albo "ten kraj" istnieje jakiekolwiek państwo!
    Żeby bowiem zauważyć państwo lub jego brak - trzeba by sobie uświadomić, czym państwo jest i czym nie jest!
    Faktem oczywiście jest, że ta bezładna kupa kamieni państwa wcale nie przypomina, a tylko TO państwo przypomina kupę kamieni!
    Podejrzewam jednak, że gdyby tym ludziom tutejszym przedstawić model prawdziwego, dobrze funkcjonującego i poważnego oraz suwerennego państwa, którego zapewne nigdy nie widzieli, a obok wysypać kupę kamieni i kazać im te dwa obiekty porównać - to by nie potrafili opisać różnicy, a może nawet nie potrafiliby jej dostrzec!
  • ~kris
    (2015-11-04 19:08)
    I co na to gumofilce, wieśwagen nadal najlepszy ?
  • ~EUropejczyk
    (2015-11-04 19:34)
    Lobby samochodowe przegralo w UE z lobby srodowiskowym, Pienkowska jako pionek nic nie ma do powiedzenia, ma brac kase i robic to co jej poleca. USA pozbycie sie konkurencji z Europy jest bardzo na reke.
  • ~pytam
    (2015-11-05 17:26)
    Czyżby niemiecka motoryzacja " kantem " stała ... ???
  • ~Filip
    (2015-11-07 01:49)
    Każdy klient, który czuje sie oszukany powinien dostać odszkodowanie plus odszkodowanie dla krajów, w których poprzez oszustwo doszło do zanieczyszczenia środowiska.
  • ~rambo samochodzik
    (2015-11-07 21:00)
    Wg Pana Prezesa i Jego ludzi to ewidentna wina niejakiego Tusku !