Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeździsz dieslem? O tym pamiętaj podczas mrozów

9 stycznia 2024, 17:34
[aktualizacja 9 stycznia 2024, 17:34]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zimowe paliwo może nie wystarczyć: dzięki temu twój diesel na pewno nie "zamarznie"!
Zimowe paliwo może nie wystarczyć: dzięki temu twój diesel na pewno nie "zamarznie"!/Shutterstock
No i stało się, w styczniu zima jednak zaatakowała, a temperatury spadły nawet poniżej -15 stopni Celsjusza. W takich warunkach olej napędowy sprzedawany obecnie na stacjach nie powinien, w teorii, sprawiać problemów, ale praktyka niekiedy okazuje się inna. A to dlatego, że diesel potrafi zacząć mętnieć nawet przy niezbyt mocno trzaskającym mrozie, co może z kolei skutkować trudnościami z odpaleniem auta. Jak się przed przed tym chronić? To proste, ale trzeba działać z wyprzedzeniem. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Olej napędowy na mrozie zaczyna mętnieć. To fizyka, tego nie oszukasz

Początek stycznia jest kraju mroźny, co oznacza dodatkowe atrakcje dla zmotoryzowanych. Pomijając kwestie związane z akumulatorem, które zresztą dotyczą każdego rodzaju napędu, problem mogą mieć użytkownicy diesli. A to dlatego, że już przy kilkunastostopniowym mrozie ich auto może wywiesić białą flagę, i to nawet mimo tego, że ma świeżutki akumulator (lub nie aż tak świeżutki, ale w pełni naładowany). Jak to możliwe? Przyczyna często leży po stronie paliwa. 

Na początek ważne zastrzeżenie: w tym wypadku wszystko zależy tego, czy będziemy działać z wyprzedzeniem i zapobiegawczo, bo gdy już dojdzie do zablokowania filtra (czasem nie daje rady podgrzewanie lub nie ma go wcale) i innych elementów układu paliwowego kryształkami parafiny wytrąconymi z oleju napędowego, to w zasadzie jedynym skutecznym sposobem na usprawnienie uziemionego auta będzie wstawienie go do ciepłej/hali garażu. I uzbrojenie się w cierpliwość, bo w takiej sytuacji dolewanie do baku różnych dodatków mija się z celem. Jeśli więc dodatek do paliwa, to zanim nadejdzie mróz. 

Zimowe paliwo powinno wystarczyć? Nie zawsze tak jest

Ale po co mi dodatek – zapyta ktoś – przecież teraz sprzedają już na stacjach paliwa spełniające określone przepisami parametry. To prawda: zimowy olej napędowy powinien wykazywać odporność za zablokowanie zimnego filtra (CFPP, ang. cold filter plugging point) na poziomie co najmniej -20 stopni. Brzmi nieźle, ale musicie wziąć pod uwagę, że proces mętnienia diesla zazwyczaj zaczyna się już wcześniej. Czyli nierzadko nawet w okolicach -10, -12 stopni, a tego parametru przynajmniej część stacji nie podaje (bo i nie musi). 

Zima, zaśnieżone auto, opady śniegu
Zimą auta mają trudno. Zwłaszcza dotyczy to diesli, a tych wciąż po naszych drogach jeszcze trochę jeździ/Maciej Lubczyński

Efekt jest taki, że nawet mróz w okolicach -15 stopni niekiedy wystarczyć do tego, by zimowe paliwo poległo. Wiele zależy też np. od filtra paliwa i ewentualnej obecności podgrzewacza w układzie. Możecie więc zawsze rozważyć zatankowanie tzw. arktycznego oleju napędowego, który powinien wykazywać odporność nawet na mrozy przekraczające 30 stopni Celsjusza. 

Depresator, czyli dodatek, dzięki któremu nie uziemi cię paliwo

Jest jednak sposób, który w zasadzie uniezależnia nas od tego, co akurat tankujemy (pod warunkiem, że będzie to jednak diesel, a nie olej opałowy) i jakie parametry, jeśli chodzi o temperaturę zablokowania filtra wykazuje paliwo, które akurat mamy w baku. Ten sposób to tzw. depresator (inna nazwa: antyżel). Czyli specjalny dodatek do paliwa (wlewany bezpośrednio do baku), dzięki któremu nawet zwykłe zimowe paliwo powinno wykazać znacznie korzystniejszy parametr CFPP. Mówiąc wprost, to tak jakbyśmy mieli w zbiorniku paliwo arktyczne lub… nawet lepsze. Regularne stosowanie antyżelu powinno w większości sytuacji uchronić nas przed niespodziankami związanymi z wytrącaniem się parafiny z oleju napędowego przy zbyt wysokich temperaturach. Aby coś się zadziało, musiałby pojawić się syberyjski mróz. Lub np. pomyłka przy dozowaniu depresatora do paliwa.

Depresator łatwo kupicie np. w sklepach/hurtowniach motoryzacyjnych, ale i na stacjach paliw (choć tam zazwyczaj będzie drożej). Cena opakowania to przeważnie kilkanaście, kilkadziesiąt złotych, natomiast jeśli chodzi o dawkowanie, to na pewno należy dokładnie przestrzegać tego, co w instrukcji zaleca producent specyfiku.

Zimowe paliwo może nie wystarczyć: dzięki temu twój diesel na pewno nie "zamarznie"!
Zimowe paliwo może nie wystarczyć: dzięki temu twój diesel na pewno nie "zamarznie"!
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj