Paliwo zdrożeje. ocenił Rafał Zywert z BM Refelx.
Jeszcze w czwartek 24 lutego litr benzyny Pb95 i oleju napędowego kosztował w Polsce 5,57 oraz 5,62 zł. W piątek na większości stacji paliw ceny zbliżają się do średniego poziomu 5,80-5,90 zł/l. Jednak to nie koniec podwyżek…
Ceny benzyny i oleju napędowego, czyli nawet 6,20 zł za litr
– wyliczył Zywert.
Zdaniem eksperta, wzrost cen to efekt dynamicznych wzrostów cen hurtowych.
–– dzienny wolumen sprzedaży wzrósł nawet 5-krotnie, co niestety zaowocowało brakiem paliw na części stacji – zauważył Zywert.
W jego ocenie sytuacja powinna wrócić do normy w ciągu kilku dni, gdyż dostawy ropy naftowej i produktów ropopochodnych do Polski realizowane są zgodnie z harmonogramem.
Atak Rosji na Ukrainę
wyliczył analityk. – – wskazał.
BM Refelx przypomina, że ponad 2,5 mln baryłek dziennie samej ropy naftowej, a w sumie około 6 mln baryłek dziennie ropy naftowej i produktów gotowych trafia do Europy z Rosji, co stanowi blisko 25 proc. całkowitego europejskiego importu ropy naftowej i paliw. Północną nitką rurociągu "Przyjaźń" (Drużba) płynie około 1 mln baryłek ropy naftowej dziennie, która trafia do Polski, Niemiec i Holandii.
Kierowcy boleśnie odczują skutki rosyjskiej inwazji
Z kolei analitycy e-petrol.pl twierdzą, że w pierwszym tygodniu marca na stacjach będziemy notować ceny: 5,65-5,80 zł/l dla 95-oktanowej benzyny, 5,75-5,93 zł/l dla diesla i 2,73-2,85 zł/l dla LPG. – – oceniają eksperci.
– zauważają analitycy.
Specjaliści podkreślają, że paliwa nie zabraknie. – zaznaczyli.