Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawski ring prawie domknięty. Ma 68 km, ale budowa ostatnich 14 km potrwa wieczność

30 grudnia 2022, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Warszawski Węzeł Drogowy
<p>Warszawski ring ma już 68 km, ale brakuje jeszcze kluczowych 14 km. Budowa potrwa jeszcze kilka dobrych lat, ponieważ na razie sprawa utknęła w sądach.</p>/GDDKiA
Warszawski ring po udostępnieniu głównego ciągu drogi S17 Warszawa Wschód – Lubelska wydłużył się o kolejne 2,5 km. GDDKiA informuje, że Warszawski Węzeł Drogowy (WWD) ma już 68 km. Do domknięcia całej inwestycji brakuje tylko 14 km. Jest tylko jeden poważny problem, który uniemożliwia dokończenie inwestycji.

Warszawski ring został zapoczątkowany przez budowę odcinka Konotopa – Powązkowska w 2008 roku. Przez ostatnie 14 lat trasa sukcesywnie się powiększała, a wraz z nią przyspieszał ruch w stolicy. Dziś Warszawski Węzeł Drogowy obejmuje w sumie 68 km trasy, ale to jeszcze nie koniec tej potężnej inwestycji.

Warszawski ring powiększył się w ostatnich tygodniach o kolejne 2,5 km głównej trasy pomiędzy węzłami Lubelska i Warszawa Wschód. Do pełni szczęścia brakuje już tylko budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy. To niecałe 14 km, ale sprawa jest tak problematyczna, że jej budowa może utknąć w martwym punkcie przez następne lata. Wszystko przez batalie administracyjno-sądowe powodowane przez niechęć mieszkańców Wesołej.

trasa-s17-wezel-lubelska-skrzyzowanie-z-a2-i-s2-37605104.jpg
Trasa S17 węzeł Lubelska skrzyżowanie z A2 i S2/Krzysztof Nalewajko

Warszawski ring powstaje od 14 lat, zbudowano 68 km

Warszawski Węzeł Drogowy (WDW) powstaje w iście ślimaczym tempie, co potwierdza harmonogram oddawanych odcinków trasy. Zgodnie z planami do wybudowania jest ponad 80 km drogi, co w normalnych warunkach zwykle trwa kilka lat. Obecnie gotowych jest 68 km, a na dalszą realizację czeka jeszcze 14 km w ramach Wschodniej Obwodnicy Warszawy (WOW). Jest tylko jeden problem – nie wiadomo, kiedy w ogóle ruszy budowa tego odcinka.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przypomniała całkiem niedawno, że pierwszy odcinek wchodzący w skład ekspresowego ringu wokół Warszawy zaczął powstawać w 2008 roku. Był to odcinek o długości 10,4 km pomiędzy węzłami Konotopa i Powązkowska w ramach drogi ekspresowej S8.

W 2013 roku dołączyło kolejnych 20 km trasy S2 w ramach Południowej Obwodnicy Warszawy (POW), a także 7-kilometrowy odcinek S8 pomiędzy węzłami Modlińska – Marki. Właśnie tam zbudowano pierwsze w Polsce ekranu półtunelowe. Podobne rozwiązanie wykorzystano dwa lata później na Trasie Armii Krajowej (odcinku S8 Powązkowska – Modlińska).

W 2017 roku do sieci drogowej dołączyły kolejne 2 km wchodzące w skład warszawskiego ringu. Odcinek od węzła Marki do węzła Drewnica jest jednocześnie ekspresową obwodnicą Marek. W grudniu 2020 r. udostępniono kierowcom następne 15 km drogi S2 POW oraz nowy most na Wiśle. Rok później doszły jeszcze ostatnie 4,6 km trasy S2 (Puławska – Warszawa Wilanów) oraz tunel pod Ursynowem o długości 2,3 km.

Wiosną 2021 r. uruchomiono węzeł Lubelska, który połączył autostradę A2 oraz dwie drogi ekspresowe: S2 i S17. W 2022 r. włączono do ruchu trasę główną S17 od węzła Lubelska do węzła Warszawa Wschód.

Warszawski ring z ostatnią luką. Zostało niecałe 14 km do wybudowania

Zamknięcie warszawskiego ringu to kwestia wybudowania wschodniej części Warszawskiego Węzła Drogowego. Inwestycja składa się z 16-kilometrowego fragmentu Drewnica – Ząbki – Warszawa Wschód – Lubelska. Pierwszy etap realizacji został już skończony. Od 22 grudnia można korzystać odcinka o długości 2,5 km: Lubelska – Warszawa Wschód. I na tym koniec. 

Pozostało jeszcze prawie 14 km drogi do wybudowania, ale zanim to nastąpi, trzeba czekać na sądowe rozstrzygnięcie sprawy. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w całości uchylił decyzje Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy. Chodzi o dwa odcinki S17: Drewnica – Ząbki oraz Ząbki – Warszawa Wschód. Umorzono postępowania dla obu przedsięwzięć, a decyzje zostały zaskarżone przez GDDKiA. Nad sprawą pochylił się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Warszawski ring zatrzymał się na ostatnich kilometrach. Utrudnienia w Wesołej

WSA uchylił decyzję GDOŚ, ale w sprawie wyroków WSA wpłynęły skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA rozpatrzy je dopiero w pierwszym kwartale 2023 roku. Dopóki sprawa się nie wyjaśni, kierowcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość, a drogowcy nie będą mogli wbić łopat w ziemię.

Przy dobrych wiatrach budowa ostatnich 14 kilometrów warszawskiego ringu może potrwać co najmniej kilka lat. Warto mieć na uwadze, że inwestycja jest sukcesywnie blokowana co najmniej od kilkunastu lat, mimo planów budowy Wschodniej Obwodnicy Warszawy (WOW) sięgających lat 80. ubiegłego wieku. Już wtedy zapadły pierwsze decyzje, że droga będzie przebiegać przez miasteczko Wesoła. Mieszkańcy protestowali, a przez lata inwestycja nie została uwzględniona w planach zagospodarowania przestrzennego.

Kolejne lata upływały, a infrastruktura wokół Warszawy rozbudowywała się. Temat Wschodniej Obwodnicy Warszawy wrócił na tapet w 2005 roku. GDDKiA przygotowała kilka wariantów drogi, z których wybrano dwa, ale żaden nie spodobał się mieszkańcom Wesołej. Zaskarżyli decyzję dyrekcji do sądu administracyjnego.

wschodnia-obwodnica-warszawy-dwa-warianty-przebiegu-trasy-przez-wesola-37668264.jpg
Wschodnia Obwodnica Warszawy - dwa warianty przebiegu trasy przez Wesołą/Fot. GDDKiA

Pierwszy z wariantów (zielony) miał prowadzić przez "Las Milowy" z zachowaniem w nienaruszonym stanie pasm piaszczystych wydm śródlądowych. Drugi wariant (czerwony) prowadził przez otulinę Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Znajdują się tam tereny w zarządzie Lasów Państwowych oraz prywatne, atrakcyjnie położone działki.

Pierwotny wariant miał prowadzić przez tunel zbudowany na terenach prywatnych. W drugiej wersji trasa miała być poprowadzona w całości na państwowych terenach, ale wymagał wycięcia sporej części lasu. Co ciekawe, jednym z protestujących przeciwko takiemu przebiegowi trasy był ówczesny minister, nomen omen, Jan Szyszko - twórca ustawy, która ułatwiła wycinkę drzew. W tej sytuacji chodziło jednak o partykularne interesy prominentnego polityka PiS. Jego dom znajdował się bliskiej odległości od planowanej obwodnicy. 

Przez ostatnie lata GDDKiA próbowała przejść proces legalizacji obu wariantów trasy, ale bez większych sukcesów. Urząd wdał się w długotrwałe procesy przed WSA i NSA. W efekcie do dzisiaj kierowcy nie mogą korzystać z kluczowej części obwodnicy, która usprawniłaby transport wokół stolicy.

Mieszkańcy Wesołej i okolic nadal wolą stać w korkach, choć sytuacja poprawiła się od momentu włączenia do ruchu Południowej Obwodnicy Warszawy. Dojazd do centrum miasta z tamtych okolic przyspieszył w niektórych przypadkach nawet trzykrotnie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj