Jak informują w swoim komunikacie mundurowi, do zatrzymania nieodpowiedzialnego kierowcy doszło 21 marca. Wtedy to w Piasecznie (Mazowieckie) funkcjonariusze zauważyli szarego volkswagena, którego kierujący wprowadzał swój pojazd w tak zwany kontrolowany poślizg. Jechał z piskiem opon, co zwróciło uwagę policjantów, którzy chcieli zatrzymać go do kontroli.

Reklama

Kierujący jednak nie planował się zatrzymać. Nie tylko nie zareagował na policyjne sygnały, ale też gwałtownie przyspieszył. Wówczas rozpoczął się kilkunastokilometrowy pościg ulicami Piaseczna w kierunku Zalesia Górnego.

Szalona ucieczka 18-latka. Jechał na oślep

Piaseczyńscy mundurowi podkreślają, że kierujący volkswagenem w trakcie ucieczki popełniał liczne wykroczenia. Nie reagował na czerwone światło na sygnalizatorach, nie robiły na nim żadnego wrażenia znaki "STOP", które mijał, wielokrotnie przekraczał linię podwójną ciągłą.

Mijał również postronne osoby, spacerujące po chodnikach oraz te zbliżające się do przejścia dla pieszych. Pędził przed siebie, nie zważając na to, jakie zagrożenie stwarza dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego.

Jechał na oślep, a jedyny cel, który najwyraźniej mu przyświecał, to ucieczka przed policjantami. Ta jednak się nie udała.

Kierowca był nietrzeźwy. Usłyszał zarzuty

Policjanci zablokowali drogę uciekinierowi, a rajd został przerwany.

Okazało się, że kierujący jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że ma on ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W aucie poza 18-latkiem znajdowały się trzy inne osoby.

Mężczyzna trafił do policyjnej celi, natomiast jego auto na policyjny parking depozytowy. Następnego dnia 18-latek usłyszał zarzuty karne, a prokurator zadecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci policyjnego dozoru. Mężczyzna niebawem stanie przed sądem. Odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej, a także liczne wykroczenia, które popełnił w trakcie ucieczki.

Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.