Lista inwestycji GDDKiA na różnym etapie zaawansowania ma kilkaset pozycji. Wśród nich autostrady. Ponieważ do wszystkich fragmentów sieci szybkich dróg dokłada Polsce Unia Europejska, inwestycje muszą być prowadzone według najwyższych norm ekologicznych.

Reklama

– Drogi przyjazne środowisku zaczynają się już w fabrykach. Masy bitumiczne, które są układane na drogach, nie są już toksyczne – mówi Paweł Mickiewicz, dyrektor departamentu ochrony środowiska GDDKiA.

Zanim jednak na budowę wyjadą wyścielarki asfaltu, tworzy się kilka wariantów przebiegu trasy. To podstawowy wymóg przejętych od Unii Europejskiej przepisów. Każdy wariant podlega analizie. Badany jest m.in. wpływ budowy na wody gruntowe, siedliska roślin i zwierząt. Żeby procedury zyskały aprobatę KE, trzeba było wyznaczyć obszary chronione w ramach wspólnotowego programu Natura 2000. Na tej podstawie przygotowywany jest raport oddziaływania na środowisko i wybiera się rozwiązanie najmniej szkodzące środowisku.

W ocenie GDDiA najpoważniejszym problemem przy budowie dróg jest możliwość wystąpienia kolizji przyrodniczo-przestrzennych z chronionymi obszarami.

– Intensywność prowadzonej obecnie rozbudowy sieci drogowej w Polsce powoduje, że uniknięcie kolizji z obszarami chronionymi oraz z łączącymi je korytarzami ekologicznymi staje się praktycznie niemożliwe – mówi Paweł Mickiewicz.

Aby ograniczyć straty w środowisku, grodzi się place budowy, zabezpiecza cenne przyrodniczo siedliska, odławia i przenosi osobniki, które dostały się na teren budowy, prowadzi wycinkę poza okresem lęgowym ptaków.

– Umożliwia to realizację inwestycji w zgodzie ze środowiskiem naturalnym a równocześnie pozwala na uniknięcie opóźnień wynikających z ewentualnych roszczeń organizacji społecznych – wyjaśnia szef biura ochrony środowiska drogowej agencji.