Uroczyste przekazanie trzech radiowozów - dwóch toyot corolli i kii sportage - zaplanowano na 19 stycznia. - Problem w tym, że jedną z toyot zabrali policjanci oddelegowani na granicę polsko-białoruską - mówi tvn24.pl anonimowo oficer z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Reklama

Podmieniony radiowóz

Jak to zatem możliwe, że mimo braku jednego z radiowozów uroczystości z udziałem starosty, burmistrza i wójtów odbyły się zgodnie z planem? Samorządowcy i komendant pozowali na tle trzech nowiutkich radiowozów. Samochody miały też być poświęcone przed kościołem.

Według informacji tvn24.pl, potwierdzonych w oficjalnych źródłach, było to możliwe dlatego, że komendant pożyczył podobną toyotę corollę z sąsiedniej komendy powiatowej w Przeworsku. Co więcej, przykręcono do niej tablice rejestracyjne z innego jarosławskiego radiowozu, aby wszystko wypadło jeszcze wiarygodniej.

Portal tvn24.pl na dowód publikuje zdjęcia z oficjalnej strony podkarpackiej policji, na których widać hyundaia o numerze rejestracyjnym HPK J039. "Właśnie te tablice rejestracyjne zostały przykręcone do corolli - o czym świadczy zdjęcie, które jeszcze niedawno było dostępne na stronach podkarpackiej policji. Było, bo zostało usunięte z serwisu kilka godzin po tym, jak do centrali podkarpackiej policji trafiły nasze pytania" - czytamy.

- Sytuacja jest komiczna, ale ma także swój ciężar prawno-karny. Żaden samochód, tym bardziej radiowóz, nie może poruszać się z fałszywymi tablicami. Dodatkowo jest kwestia tego, kto wydał policjantom polecenia złamania prawa - mówi tvn24.pl jeden z rozmówców z podkarpackiej policji.

"Komenda wojewódzka nie uczestniczyła w tym wydarzeniu. Mając jednak na uwadze podniesione zarzuty, komendant wojewódzki, w ramach nadzoru, zdecydował o wszczęciu czynności wyjaśniających w tej sprawie" - przekazała z kolei rzeczniczka komendy wojewódzkiej w Rzeszowie podinspektor Marta Tabasz-Rygiel.

Reklama

"Ośmieszany jest mundur"

- Chcąc zaprezentować zaproszonym gościom, jakie pojazdy zakupiono przy współudziale środków przekazanych przez samorządy w ramach Funduszu Wsparcia Policji, wyłącznie na czas prezentacji, użyczono pojazd tej samej marki z jednostki sąsiedniej w Przeworsku, zaznaczając, że jest to prezentacja identycznego pojazdu. Wyłącznie na czas prezentacji, pracownik komendy, założył tablice rejestracyjne z innego radiowozu ze stanu KPP w Jarosławiu, jednakże w tym czasie ten radiowóz nie przemieszczał się poza teren parkingu komendy i nie poruszał się po drodze publicznej - potwierdza natomiast w rozmowie z tvn24.pl aspirant sztabowa Anna Długosz, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.

- Dla mnie to objaw tej samej choroby, która toczy naszą firmę od dawna. Chodzi o układy z politykami, lokalnymi od wójta po najważniejszych w kraju. Co chwila chcąc się im przypodobać ośmieszany jest mundur - komentuje sprawę rozmówca portalu z podkarpackiej policji.