Policja powiększy flotę nieoznakowanych radiowozów o 100 nowych samochodów wyposażonych w wideorejestratory – informowaliśmy pod koniec grudnia. Komenda Główna Policji rozpisała duży przetarg na dostawę aut dla funkcjonariuszy patrolujących drogi (ponad 24,2 mln zł). A teraz okazuje się, że to nie koniec…

Reklama

Policja kupi dodatkowo 53 pojazdy, które będą służyły m.in. do badania emisji spalin oraz hałasu. To dwa razy więcej niż ilość, którą w tej chwili dysponujemy – podkreślił gen. insp. Jarosław Szymczyk, Komendant Główny Policji. Nowe samochody będą kosztować 30 223 000 zł.

Ponad 50 specjalnych radiowozów do kontroli spalin i stanu technicznego

Ponad 50 nowych radiowozów będzie wyposażonych w sprzęt do kontroli stanu technicznego pojazdów. Lista urządzeń obejmuje m.in. analizator spalin, dymomierz, miernik przepuszczalności światła czy sonometr.

Zdaniem KGP w Polsce nadal zły stan techniczny pojazdów jest również jedną z przyczyn wypadków drogowych. – Sprzęt, który trafi do policjantów do końca 2022 roku, sprawi, że pojazdy, które nie spełniają norm technicznych i ekologicznych, zostaną wyeliminowane z ruchu. Tym samym, nie będą stwarzać zagrożenia dla innych – podkreślają mundurowi.

Dla kierowców, którzy zaniedbali swoje samochody oznacza to gęstsze sito kontroli m.in. w trakcie akcji SMOG. Policjant w przypadku wykrycia nieprawidłowości może zatrzymać dowód rejestracyjny, a nawet zakazać dalszej jazdy. Oznacza to dodatkową opłatę za transport do warsztatu.

Reklama

3 tys. zł kary za niesprawny samochód

Przed 1 stycznia 2022 roku za podobne wykroczenie groził kierowcy mandat do 500 zł. Po wejściu w życie nowelizacji przepisów kara może być 6 razy wyższa. Mówi o tym art. 97 kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3000 zł albo karze nagany.

– Warto pamiętać także o obowiązkowym badaniu technicznym. Nieznacznie przekroczenie terminu w łagodnym przypadku może zakończyć się pouczeniem i skierowaniem do stacji diagnostycznej (7 dni na przegląd). Jeśli jednak zaniedbanie będzie liczone w miesiącach, to konsekwencje mogą okazać się znacznie ostrzejsze – powiedział dziennik.pl komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Jakie samochody może uziemić policja?

Od wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku sprowadzono ponad 14 mln aut. Tylko w 2021 roku wjechało nad Wisłę niemal 900 tys. używanych samochodów. Z raportu Polskiego Związku Przemysłu Samochodowego za zeszły rok wynika, że ponad 57 proc. tych pojazdów ma na karku więcej niż 10 lat. Lwią część napędzają jednostki spełniające normy Euro 3 (obowiązywała od 2001 roku), Euro 4 (weszła w życie w 2006 roku). W tej liczbie ponad połowa to auta benzynowe, a przeszło 42 proc. kryje pod maską silnik dieslowski.

– W kiepskiej formie mogą być starsze samochody z silnikami Diesla. Jednak warto również pamiętać, że auta napędzane jednostkami benzynowymi z bezpośrednim wtryskiem i samochody z układem LPG, jeśli są niesprawne także mogą emitować ponadnormatywną ilość szkodliwych substancji. Nawet większą niż modele wysokoprężne – powiedział dziennik.pl Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego. – Pojazdy sprzed dwóch czy trzech dekad emitują tyle samo zanieczyszczeń, co dwa tuziny produkowanych obecnie nowoczesnych aut – wskazał.

Policja sprawdza stan techniczny samochodu / Policja

100 nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami

Z kolei zakup 100 nieoznakowanych radiowozów to odpowiedź policji na rosnącą liczbę "szybkich" pojazdów na polskich drogach.

– Dzięki nowym radiowozom wyposażonym w wideorejestratory, policjanci będą mogli jeszcze skuteczniej eliminować z ruchu kierowców, którzy m.in. nadmiernie przekraczają dopuszczalną prędkość. Pojazdy te będą wykorzystywane do kontroli dynamicznej i statycznej uczestników ruchu. Wideorejestrator, który jest integralną częścią radiowozu umożliwia m.in. ciągłą rejestrację zdarzeń w ruchu drogowym – podkreśliła KGP.

Przypominamy: ze specyfikacji przetargowej wynika, że każdy samochód musi napędzać minimum czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności przynajmniej dwóch litrów i mocy min. 200 kW (ok. 272 KM). Do tego napęd 4x4 i skrzynia automatyczna. Ważnym kryterium jest przyspieszenie od 0 do 100 km/h – taki nieoznakowany radiowóz musi rozpędzać się do "setki" w mniej niż 6 sekund. Prędkość maksymalna 250 km/h i więcej.

Policja kupi 100 radiowozów z wideo, ale firmy protestują

Przy napędzie policja nie chce słyszeć o elektryfikacji. Na starcie wykluczyła hybrydy tradycyjne HEV, typu plug-in, czyli ładowane z gniazdka (PHEV) oraz miękkie hybrydy MHEV. Po maską ma być silnik, który czerpie swoją moc ze spalania benzyny i kropka. Żadnego wsparcia prądem. Mundurowi nie dopuszczają też słabszych aut (190 KM) ale z przyspieszeniem do 100 km poniżej 6 sekund – taką odmowę usłyszał jeden z oferentów.

Policja dużą wagę przywiązuje też do wymiarów. Samochód musi mieć minimum 17-calowe koła i przynajmniej 4750 mm długości, przy rozstawie osi min. 2750 mm i wysokości nie większej niż 1500 mm. Pewien oferent proponował auto krótsze (4709 mm), ale odprawiono go z kwitkiem.

I właśnie te obostrzenia nie spodobały się jednemu z dilerów zainteresowanych policyjnym przetargiem. >>>WIĘCEJ na ten temat można przeczytać TU<<<

- W aplikacji Yanosik znajduje się funkcja zgłaszania radiowozów nieoznakowanych. Kierowcy otrzymują informacje o marce auta oraz dokładnej lokalizacji ich zgłoszenia - powiedziała dziennik.pl Julia Langa, Yanosik. - Dzięki ostrzeżeniom kierowcy zwracają większą uwagę na prędkość z jaką się poruszają. W ten sposób nie generują niebezpiecznych sytuacji. Warto pamiętać, że na drodze najważniejsza jest odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też innych uczestników ruchu. Apelujemy więc o rozważną jazdę oraz poszanowanie wszystkich obowiązujących przepisów - skwitowała.