Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypadek Szydło. Prokurator: Sąd naprawia istotny błąd

1 kwietnia 2021, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Audi A8 L Security - pancerna rządowa limuzyna rozbita o drzewo w Oświęcimiu
<p>Audi A8 L Security - pancerna rządowa limuzyna rozbita o drzewo w Oświęcimiu</p>/Media
Krakowski sąd okręgowy przesłuchał trzech z kilkunastu świadków, ponownie wezwanych w sprawie wypadku, w którym poszkodowana została m.in. była premier Beata Szydło. Tym razem zostali oni przesłuchani z udziałem biegłego psychologa, o co wnioskowała prokuratura.

W lipcu ub.r. oświęcimski sąd rejonowy uznał, że Sebastian Kościelnik (zezwolił na podanie nazwiska – PAP), jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku w Oświęcimiu w 2017 r; zarazem umorzył on warunkowo postępowanie na okres jednego roku i uznał, że przepisy złamał także kierowca BOR. Sąd zdecydował, że Kościelnik musi zapłacić po tysiąc zł nawiązki poszkodowanym w wypadku – byłej premier Beacie Szydło oraz funkcjonariuszowi BOR; ma na to dwa miesiące od uprawomocnienia się wyroku. Sąd zwolnił mężczyznę od kosztów procesu.

Z taką decyzją sądu nie zgodziła się ani prokuratura, ani obrona Kościelnika. Po pierwszej rozprawie odwoławczej, która przed krakowskim sądem okręgowym odbyła się na początku marca, prokurator Rafał Babiński podkreślił, że będzie domagał się uznania winy kierowcy fiata seicento i żądał dla niego roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania prac społecznych; chce też, aby Kościelnik pokrył koszty sądowe. Z kolei obrońca młodego kierowcy, adw. Władysław Pociej w rozmowie z dziennikarzami zapowiedział, że będzie wnosił o uniewinnienie swojego klienta.

Wtedy też sąd przychylił się do wniosku prokuratora, który chciał, żeby część świadków w tej sprawie - w sumie kilkanaście osób - została przesłuchana ponownie, tym razem z udziałem biegłego psychologa; podczas środowej rozprawy trzech spośród nich zostało przesłuchanych w trybie niejawnym.

 - powiedział dziennikarzom po rozprawie prok. Babiński. - - wyjaśnił.

- podkreślił Babiński.

Mimo że sprawa badana jest już od kilku lat, teraz wszystko utrudnia trwająca pandemia. -  - ocenił prokurator okręgowy.

Inne spojrzenie na całą sprawę ma adwokat młodego kierowcy, który w rozmowie z dziennikarzami przypomniał, że przesłuchania świadków "to czynność powtarzana z uwagi na wniosek prokuratorski w tym zakresie". - - zaznaczył Pociej.

Ponadto obrońca kierowcy zapewnił, że nie zmieniło się również jego stanowisko w sprawie nieuznawania winy swojego klienta; adwokat chce, żeby sąd uniewinnił Kościelnika. - powiedział adwokat.

Kolejna rozprawa, podczas której przesłuchani mają zostać następni świadkowie, odbędzie się pod koniec kwietnia.

W lipcowym wyroku oświęcimski sąd wskazał, że do wypadku przyczynili się też inni uczestnicy ruchu drogowego. Sprawą w tym zakresie zajęła się krakowska prokuratura okręgowa, która miesiąc później poinformowała, że nie będzie prowadziła sprawy kierowcy rządowej limuzyny. Podała wówczas, że w przesłanym przez oświęcimski sąd materiale dowodowym, "dodatkowo uzupełnianym jeszcze na wniosek prokuratury, nie znalazły się żadne nieznane wcześniej prokuraturze informacje dotyczące zdarzenia".

Sprawa dotyczy wypadku, do którego doszło w lutym 2017 r. w Oświęcimiu. Trzy rządowe samochody z ówczesną premier Beata Szydło (pojazd, w którym jechała, był w środku) wymijały fiata seicento prowadzonego przez Kościelnika, który zatrzymał się, gdy zobaczył sygnały uprzywilejowania. Kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto z ówczesną szefową rządu, które w konsekwencji wjechało w drzewo. Poszkodowana została była premier oraz funkcjonariusz BOR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj