Jak zaznaczył Rzecznik Praw Obywatelskich, z uzasadnienia wyroku zakwestionowanego w skierowanej do Sądu Najwyższego skardze nadzwyczajnej "wyłania się obraz ofiary wypadku, budzący stanowczy sprzeciw".
RPO wskazał, że to nie zmarły mężczyzna doprowadził do tragicznego wypadku. – argumentuje w uzasadnieniu skargi.
Sprawa dotyczy postępowania sądowego o odszkodowanie w związku ze śmiercią nastolatka w wypadku samochodowym. – – RPO zrelacjonował tragiczne zdarzenia sprzed 14 lat.
- dodał Rzecznik.
Sąd I instancji uwzględnił powództwo, ale po apelacji firmy ubezpieczeniowej sąd okręgowy w 2010 r. zmienił wyrok i oddalił powództwo. Uznał, że brak jest podstaw do przyznania zadośćuczynienia, a zmarły "mając 16 lat, z pewnością znał on elementarne zasady bezpieczeństwa i miał świadomość ich oczywistego naruszenia".
Orzeczeniu temu RPO zarzucił rażące naruszenie prawa. – - wywodzi Rzecznik.
– zaznaczono w skardze nadzwyczajnej.
Jak zwrócił uwagę Rzecznik, "gdyby kierowca w porę zakończył brawurową jazdę, do tragedii by nie doszło". – – dodał.
Nie bez znaczenia jest też według Rzecznika fakt, że strona pozwana - jako profesjonalista na rynku ubezpieczeń - zajmuje de facto pozycję uprzywilejowaną wobec powodów - osób prywatnych niemających doświadczenia prawnego. –– zaznaczył.
W związku z tym RPO wniósł w skardze o uchylenie wyroku sądu okręgowego i ponowne rozpoznanie tej sprawy. – wskazał.
Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o SN, która weszła w życie w kwietniu 2018 r. Rozpoznawaniem tych skarg zajmuje się Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Na razie wniesionych zostało ponad 260 takich skarg (z czego ponad 40 wniósł RPO), a rozpoznanych zostało około 50.
Skargi na prawomocne wyroki polskich sądów zasadniczo wnosi się w terminie 5 lat od uprawomocnienia orzeczenia. Natomiast skargi na wyroki z ostatnich ponad 20 lat można składać do 3 kwietnia br. Przygotowano już projekty nowelizacji - prezydencki i senacki - mające na celu przedłużenie tego terminu o dwa lata.