Prawo jazdy w formie blankietu nie będzie już nam potrzebne w przypadku kontroli drogowej. Sejm zdecydował: prawo jazdy będziemy mogli mieć też w telefonie, a dokładnie w aplikacji mObywatel. Posłowie przyjęli też senatorskie poprawki do nowelizacji Prawo o ruchu drogowym.

Reklama

Sejm poparł regulacje doprecyzowujące m.in. definicję "salonu samochodowego" oraz "kierującego pojazdem". A odrzucił senatorską poprawkę, która miała zrekompensować dochody powiatów utracone w związku z wejściem w życie ustawy po tym jak samorządy nie będą już wydawać nalepek na szybę z numerem rejestracyjnym ani kart pojazdów.

Wirtualny portfel kierowcy

– Po decyzji Sejmu zostaje już tylko podpis prezydenta i droga do prawa jazdy w telefonie zostanie otwarta. To jedna ze zmian, którą przewiduje tzw. pakiet deregulacyjny dla kierowców, czyli nowelizacja Prawa o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw – wyjaśnia ministerstwo cyfryzacji, które nad nowymi przepisami pracuje z resortem infrastruktury.

Co ważne, wejście w życie nowych regulacji nie oznacza, że znika obowiązek posiadania prawa jazdy, jako dokumentu uprawniającego do kierowania samochodem, motocyklem itp. Zmieni się to, że kierowcy nie będą musieli go zawsze przy sobie wozić. Dane i uprawnienia kierowcy będą sprawdzane w centralnej ewidencji kierowców. A dokument uprawniający do prowadzenia pojazdów trafi m.in. do telefonu, a dokładnie w aplikacji mObywatel. Osoba, której prawo jazdy nie zostało wydane przez organ do tego właściwy, będzie traktowana jak dotychczas, czyli jak osoba bez uprawnień do kierowania pojazdami.

Prawo jazdy w mObywatelu to kolejny ważny element rozwoju tej aplikacji. Stale pracujemy nad tym, aby ją udoskonalać. Użytkownicy to doceniają. mObywatela w swoich telefonach ma już ponad 1,35 mln Polaków – powiedział Marek Zagórski, minister cyfryzacji . – mObywatel to swoisty wirtualny portfel na dokumenty, do którego regularnie dokładamy nowe elementy – dodał szef resortu.

mPrawo Jazdy i punkty karne pod lupą

Obecnie za brak "prawka" przy kontroli drogówka może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 50 zł. Jednak problem może nie być sam mandat, a brak możliwości dalszego kierowania pojazdem – jeśli nie mamy kogoś, kto mógłby dalej prowadzić samochód.

Dzięki uchwalonej ustawie niebawem w mObywatelu znajdzie się nie tylko mPrawo Jazdy, ale i licznik punktów karnych, dzięki któremu będzie można cyfrowo kontrolować stan konta za drogowe przewinienia.

– To są kolejne ułatwienia dla obywateli, bo przypomnijmy obecnie kierowcy nie muszą posiadać przy sobie dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia wykupionej polisy OC podczas kontroli drogowej. Dodatkowo brak posiadania prawa jazdy podczas kontroli niejako domyka katalog tych udogodnień – powiedział dziennik.pl Mikołaj Krupiński, rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego. – Dodatkowo uproszenia podczas rejestracji pojazdów, w tym brak karty pojazdu, zachowanie dotychczasowych tablic rejestracyjnych, oznaczają także korzyści dla portfela kierowcy – dodał.

Nowe przepisy pociągają za sobą zmiany w sposobie zatrzymania prawa jazdy.

– Przyjęto przepis analogiczny i spójny z przepisami dotyczącymi zatrzymania dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego), co oznacza, że zatrzymanie wydanego w kraju prawa jazdy nastąpi przez wprowadzenie informacji o zatrzymaniu do centralnej ewidencji kierowców niezwłocznie po wystąpieniu przesłanek do zatrzymania. Przepis pozwala wyeliminować obecnie istniejącą sytuację, w której mimo zaistnienia przesłanek do zatrzymania dokument nie jest zatrzymywany – w przypadku gdy kierowca nie ma dokumentu przy sobie – wyjaśniają twórcy zmian. W ten sposób znika luka wykorzystywana przez osoby, które wcześniej straciły prawo jazdy, a w ręce drogówki wpadły prowadząc auto mimo zakazu.

Dowód rejestracyjny – koniec z wymianą

Dowód rejestracyjny, w którym wypełnione zostały wszystkie rubryki przeznaczone do wpisania terminu następnego badania technicznego, nie będzie już podlegał obowiązkowi wymiany. Blankiet wypełniony pieczątkami będzie mógł zostać w obiegu. Uproszczeniem w procedurze rejestracji pojazdów będzie zniesienie obowiązku wydawania karty pojazdu oraz nalepki kontrolnej i jej wtórnika.

Reklama

Rejestracja w miejscu czasowego zamieszkania

Do tego, dzięki nowym przepisom, właściciel pojazdu zmieniając miejsce zamieszkania na ternie Polski nie będzie musiał przedstawiać dowodu własności pojazdu przerejestrowując samochód u innego starosty. Wystarczy wtedy dowód rejestracyjny z aktualnymi badaniami technicznymi i nie będzie potrzeby dostarczania do urzędu umowy kupna pojazdu.

– Nowelizacja ustawy przewiduje wprowadzenie możliwości rejestracji pojazdu lub czasowej rejestracji na wniosek właściciela, również przez starostę właściwego ze względu na miejsce czasowego zamieszkania, a także czasowej rejestracji pojazdu na wniosek właściciela w przypadku konieczności przejazdu z miejsca jego zakupu lub odbioru, również przez starostę właściwego dla miejsca zakupu lub odbioru pojazdu – wyjaśnił Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Dużym ułatwieniem dla właścicieli pojazdów będzie wprowadzenie powiązania czasowej rejestracji pojazdu w celu wywozu za granicę z wyrejestrowaniem pojazdu z urzędu.

Tablice rejestracyjne na całe życie

Zmiany wprowadzają możliwości zachowania, na wniosek właściciela pojazdu, dotychczasowego numeru rejestracyjnego. – Opłata za najczęściej wydawane tablice samochodowe to 80 zł, dzięki pozostawieniu dotychczasowego numeru rejestracyjnego nie będzie trzeba jej ponosić, jak również nie trzeba będzie ponosić opłaty za nalepkę kontrolną - w sumie razem z opłatą ewidencyjną da to oszczędności 99,50 zł – wyliczył Huptyś

Diler zarejestruje nowy pojazd

Nowością jest wprowadzenie możliwości załatwienia formalności związanych z rejestracją nowego pojazdu samochodowego przez salon sprzedaży autoryzowany przez producenta.

– Rozwiązanie to ułatwi proces rejestracji, zaoszczędzi czas nabywcy, a także umożliwi mu odbiór już zarejestrowanego pojazdu z salonu sprzedaży, w przypadku zlecenia wniosku o rejestrację przez salon sprzedaży drogą elektroniczną – zauważył przedstawiciel ministerstwa.

Dowód rejestracyjny odzyskasz u diagnosty

Nowe przepisy umożliwią zwrot zatrzymanego elektronicznie przez organ kontroli ruchu drogowego dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) przez stację kontroli pojazdów. – Rozwiązanie to wyeliminuje konieczność zwracania się kierowcy o zwrot dokumentu np. do urzędu lub też jednostki organu, który zatrzymał dokument – ocenił Huptyś.

Czasowo wycofasz z ruchu samochód, ale tylko rozbity

Nowym rozwiązaniem, które zakładają przepisy, jest rozszerzenie katalogu pojazdów wycofanych czasowo z eksploatacji o samochody osobowe.

– Będzie to jednak dotyczyło sytuacji uszkodzonych, a nie chwilowo nieużywanych samochodów – zapowiedział Huptyś. – W przypadku konieczności naprawy samochodu np. po wypadku wynikającej z uszkodzenia zasadniczych elementów nośnych konstrukcji będzie można wycofać pojazd z ruchu na okres od 3 do 12 miesięcy i nie częściej niż po upływie 3 lat od daty poprzedniego wycofania z ruchu – wyjaśnił.

Przywrócenie do ruchu będzie wiązało się przeprowadzeniem dodatkowego badania technicznego pojazdu po naprawie. W ocenie ministerstwa ta zmiana pozwoli właścicielowi naprawianego i czasowo wycofanego z użytku samochodu ograniczyć koszty ubezpieczenia pojazdu. Obecnie czasowo można wycofać z ruchu samochody ciężarowe i przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 t, ciągniki samochodowe, pojazdy specjalne oraz autobusy.

Można spodziewać się, że ta zmiana nie ucieszy wszystkich kierowców. Nie przewidziano w tym katalogu miejsca na czasowe wyrejestrowanie "pojazdów sezonowych", czyli np. motocykli, kabrioletów, kamperów czy aut zabytkowych...

Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że nowe przepisy zaczną obowiązywać po 3 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem rozwiązań związanych z koniecznością wydania komunikatu Ministra Cyfryzacji. Przepisy dotyczące zniesienia obowiązku wydawania karty pojazdu i nalepki kontrolnej wejdą w życie po upływie 24 miesięcy od publikacji.

Cyfrowe ułatwienie dla kierowców

W aplikacji mObywatel, do której ma trafić mPrawo jazdy, jest już zakładka mPojazd, czyli odzwierciedlenie danych z dowodu rejestracyjnego, polisy OC i karty pojazdu.

– Z tego rozwiązania mogą korzystać osoby, które są właścicielami lub współwłaścicielami pojazdów. A więc wszyscy ci, którzy są zarejestrowani w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) jako posiadacze samochodów, motorów, skuterów itd. – wyjaśnił minister cyfryzacji.

Usługa pokazuje informacje o obowiązkowym ubezpieczeniu OC pojazdu – w tym nazwę ubezpieczenia, serię i numer polisy, okres ubezpieczenia oraz jego wariant. Do tego aplikacja na 30 dni przed terminem wygaśnięcia OC lub przed końcem ważności badania technicznego wyświetli komunikat z przypomnieniem

mPojazd wyświetla także: markę i model, rok produkcji, numer rejestracyjny, numer VIN, termin badania technicznego.