Dziennik Gazeta Prawana logo

Mandat z fotoradaru. RPO: Koniec donoszenia na siebie. Eksperci: To osłabia respekt dla przepisów

22 lipca 2020, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ponad rok temu (6 kwietnia) w Słomkowie Mokrym fotoradar zarejestrował pędzącego z prędkością 146 km/h bentleya
<p>Zdjęcie z fotoradaru</p>/GITD
Fotoradary trafiły na celownik Rzecznika Praw Obywatelskich. Adam Bodnar chce zmiany w przepisach dotyczących sposobu karania. Pomysł spotkał się z krytyką ekspertów. "Inicjatywa RPO niestety osłabia i tak mocno ograniczony respekt dla przepisów prawa drogowego" – powiedział dziennik.pl Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.

Fotoradar lub system odcinkowego pomiaru rejestrując przekroczenie prędkości wykonuje zdjęcie. Widać na nim numer rejestracyjny pojazdu, ale twarz kierowcy może już być niewyraźna. Wówczas Inspekcja Transportu Drogowego wzywa właściciela auta do wskazania, kto je wtedy prowadził. Niewskazanie kierowcy przez właściciela jest wykroczeniem.

Wskazanie sprawcy. Żeby nie donosić na siebie

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar uważa, że w obecnym stanie prawnym właściciel samochodu uwiecznionego na zdjęciu z wykroczeniem nie ma możliwości skorzystania z prawa do milczenia, która jest częścią konstytucyjnego prawa do obrony. W ocenie RPO aktualne przepisy, na podstawie których każe się właściciela, nie za popełnienie wykroczenia, a za niewskazanie osoby kierującej autem, są niezgodne z konstytucją. Zdaniem Rzecznika łamią one art. 42 ust. 2 Konstytucji (prawo do obrony na każdym etapie postępowania), który uwzględnia m.in. tzw. prawo do milczenia, wyrażane przez zakaz zmuszania kogokolwiek do samooskarżenia i dostarczania przeciw sobie dowodu. Stąd RPO zwrócił się do Krzysztofa Kwiatkowskiego, przewodniczącego senackiej Komisji Ustawodawczej o wprowadzenie zmian w przepisach.

– wyjaśnił RPO.

Fala krytyki

Jak na to rozwiązanie zapatrują się eksperci?

– powiedział dziennik.pl Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.

Szef ITS przypomniał, że raz starano się podważać legalność użycia niektórych policyjnych prędkościomierzy, innym razem możliwość przesiewowych badań na zawartość alkoholu u kierujących przez organy ruchu drogowego. Wskazał też na rozpowszechnione stosowanie "receptur" na ominięcie mandatu za zdjęcie z fotoradaru itp.

– ocenił Ślęzak.

Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska, w dyskusji pod naszym tekstem na Twitterze stwierdził, że jedyną radą jest powrót do sprawdzonych już w Polsce rozwiązań, czyli przekazania części uprawnień kontrolnych policji i ITD do straży gminnej (miejskiej).

skwitował Wroński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj