Osoby jadące zbyt blisko poprzedzającego pojazdu, nie tylko na autostradzie, ryzykują zderzeniem w przypadku niespodziewanego hamowania. Zdarza się także, że podczas wyprzedzania auto, jadąc zbyt blisko, zahacza o pojazd wyprzedzany. Podkom. Marcin Sawicki z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Poznaniu przyznał, że w Polsce nie ma przepisów jednoznacznie określających jaką odległość pomiędzy pojazdami uznaje się za bezpieczną. Wskazał, że w tej sytuacji należy kierować się wyobraźnią i zdrowym rozsądkiem. – wyjaśnił.
Renata Rychlewska, rzeczniczka spółki Autostrada Eksploatacja, zajmującej się bieżącym utrzymaniem płatnej autostrady A2 na odcinku Świecko – Konin podkreśliła, że połowy wypadków bądź kolizji na autostradzie można by uniknąć, gdyby kierowcy stosowali się do kilku podstawowych zasad.
– wskazała. Wśród przyczyn wypadków, do których dochodzi na autostradach eksperci wymieniają również brak koncentracji i zmęczenie. Kierowcy jadący wiele kilometrów bez konieczności zatrzymania i zmiany tempa często zaczynają przyspieszać lub robią rzeczy, które ich rozpraszają: jedzą, rozmawiają przez telefon lub nawet zaczynają szukać informacji w Internecie.
Właśnie dlatego służby autostradowe zachęcają do robienia regularnych postojów w miejscach obsługi podróżnych (MOP). Jak podkreśliła rzeczniczka Autostrady Wielkopolskiej Anna Ciamciak, w MOP-ach kierowcy mogą się bezpiecznie zatrzymać, napić kawy, odświeżyć i odpocząć przed dalszą jazdą. Wskazała też, że przy części z nich funkcjonują restauracje i place zabaw – szczególnie istotne w przypadku planowania podróży z dziećmi.