Dziennik Gazeta Prawana logo

Spowodowali śmiertelny wypadek na autostradzie i uciekli. Dostali zarzuty

4 lipca 2020, 17:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja
<p>Policja</p>/Shutterstock
Są zarzuty dla kierowcy podejrzanego o spowodowanie wypadku w czwartek rano na A1 w pobliżu Łodzi. 31-latek i 35-letni pasażer audi uciekli z miejsca wypadku, potem zgłosili się na policję. W wypadku zginął 50-letni łodzianin.

Pasażer usłyszał zarzut posiadania narkotyków - powiedział PAP w sobotę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Obydwaj mężczyźni, którzy jechali audi w czwartek autostradą A1 w pobliżu południowych granic Łodzi i po wypadku uciekli, usłyszeli w sobotę zarzuty - przekazał PAP prok. Kopania.  mówił Kopania. Dodał, że 31-latek był wcześniej karany za jazdę samochodem po pijanemu i prowadzenie auta bez uprawnień. Drugiemu z mężczyzn, 35-letniemu pasażerowi audi postawiono zarzut posiadania narkotyków. - przekazał prokurator.

W niedzielę sąd rozpatrzy wniosek prokuratury, która chce, aby kierowca audi został aresztowany na 3 miesiące.

Policja w czwartek od rana poszukiwała uczestników wypadku, do którego doszło ok. godz. 5.30 na autostradzie A1 w okolicach Wiśniowej Góry między węzłami Łódź Górna i Łódź Wschód. Poszukiwani mężczyźni podróżowali audi Q7, które uderzyło w tył jadącej prawym pasem hondy. Siła zderzenia była bardzo duża. W jej wyniku honda uderzyła w barierkę, a kierowca wypadł przez szybę. Na skutek rozległych obrażeń głowy 51-letni łodzianin zginął na miejscu. Kierowca i pasażer audi uciekli. W ich samochodzie i w jego pobliżu znaleziono torebki tzw. dilerki z białym proszkiem oraz puszki po piwie.

- przekazał w piątek PAP prokurator Kopania. Dodał, że zatrzymani poddani zostali badaniom na zawartość alkoholu. Okazało się, że byli trzeźwi, ale - jak zaznaczył prokurator - należy mieć na względzie, że przeprowadzenie takich badań możliwe było dopiero kilkanaście godzin po wypadku. Pobrano od nich próbki krwi do przeprowadzenia badań pod kątem obecności narkotyków. Wyniki mają być znane na początku przyszłego tygodnia.

 – wyjaśnił rzecznik. Szczegółowym badaniom poddany zostanie również biały proszek zabezpieczony w tzw. dilerkach znalezionych w audi i w pobliżu auta. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj