Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatrzymanie prawa jazdy łamie konstytucję. RPO ruszył z batalią o los kierowców

10 maja 2020, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wideoradar w aucie ITD
<p>Wideoradar w aucie ITD</p>/GITD
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar chce zmiany w przepisach. A chodzi o zatrzymywanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h. Zdaniem RPO dzisiejsza ścieżka prawna nie jest zgodna z konstytucją oraz z poszanowaniem praw i wolności obywatelskich.

Policja zatrzymuje prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym od 2015 roku. Kierowca, który zostanie na tym przyłapany traci dokument na trzy miesiące. Funkcjonariusz wystawia mu pokwitowanie, a blankiet trafia do właściwego starostwa. Następnie starosta – co jest kluczowe dla całej sprawy – na podstawie samej informacji z policji wydaje decyzję o trzymiesięcznym zawieszeniu uprawnień.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich taki sposób rozstrzygnięcia sprawy to zbyt pochopne rozwiązanie. RPO podważa, by zatrzymanie prawa jazdy było możliwe bez wyjaśniania przez starostę, czy w ogóle doszło do wykroczenia i kto był jego sprawcą.

– wskazuje rzecznik, który właśnie z tych powodów wystąpił do Senatu o nowelizację ustawy o kierujących pojazdami.

Bodnar we wniosku do komisji senackiej proponuje, by wprowadzić zapis, który będzie nakazywać organowi administracji prowadzenie postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy.

ocenił RPO i podkreślił, że zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest pożądane i powszechnie akceptowane. – zaznaczył.

11170031-lubuska-policja.jpg
Lubuska policja

Co sąd to inne zdanie

Rzecznik uzasadniając propozycję zmian w przepisach przytoczył rozbieżne stanowiska sądów administracyjnych w sprawach dotyczących zatrzymania prawa jazdy.

– przypomniał.

RPO podał też inne stanowisko, które głosiło, że gdy kierowca zaprzecza przekroczeniu prędkości i odmawia przyjęcia mandatu, decyzja starosty nie może opierać się wyłącznie na notatce policji. – – powiedział.

Przez rozbieżne stanowiska sądów administracyjnych, RPO spytał NSA czy podstawą decyzji starosty o zatrzymaniu uprawnień może być wyłącznie informacja policji.  przypomniał.

9_p90294203_highres_polishpolice02201.jpg
Nieoznakowany radiowóz policyjny BMW

Uniewinnienie kiepską pociechą

Rzecznik podkreślał wówczas, że kierujący pojazdem może kwestionować nie tylko fakt prawidłowości pomiaru prędkości, ale także swoje sprawstwo. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w których ujawnienie przekroczenia prędkości dokonano za pomocą fotoradaru.

argumentował RPO i wskazywał, że zawieszanie postępowań przed starostą ze względu na toczące się postępowanie wykroczeniowe jest najkorzystniejsze z punktu widzenia interesu kierowcy.

– wskazał RPO.

W ocenie rzecznika ewentualne wydanie wyroku uniewinniającego będzie dla kierowcy jedynie złudną satysfakcją, bo ten już poniósł szkodę z powodu niemożności kierowania pojazdem przez okres zatrzymania prawa jazdy. Efekt? – skwitował RPO.

11258145-prawo-jazdy.jpg
Prawo jazdy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj