Dziennik Gazeta Prawana logo

Licznik cofnięty o 320 tys. km. Rekordzista wpadł pod Suwałkami

8 stycznia 2020, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siedzący za kierownicą właściciel Volkswagena nie potrafił wyjaśnić, dlaczego stan licznika jest niższy niż ten odnotowany i zarejestrowany w bazie CEPiK w 2019 roku
<p>Siedzący za kierownicą właściciel Volkswagena nie potrafił wyjaśnić, dlaczego stan licznika jest niższy niż ten odnotowany i zarejestrowany w bazie CEPiK w 2019 roku</p>/policja.pl
Cofanie licznika to przestępstwo, za które można trafić do więzienia nawet na 5 lat. A dzięki nowym przepisom od 1 stycznia 2020 roku policja podczas kontroli może weryfikować przebieg. Właśnie dzięki temu w tarapaty wpadł kierowca Volkswagena z niewytłumaczalnym stanem licznika.

Cofanie liczników czy przekręcanie i korekcja przebiegu w samochodach używanych oraz motocyklach od 25 maja 2019 roku jest przestępstwem zagrożonym karą nawet do 5 lat więzienia. Z kolei od 1 stycznia 2020 r. dzięki nowelizacji rozporządzenia dotyczącego zasad kontroli ruchu drogowego policjanci spisują stan licznika w kontrolowanych pojazdach, a odczytane wskazania przesyłają do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP). I już chwilę po wejściu życie ostrzejszego prawa mundurowi donoszą o efektach jego działania.

Niedawno w policja ze Zduńskiej Woli zatrzymała kierowcę, którego BMW miało cofnięty licznik o 235 tys. km. Teraz na drodze pod Suwałkami wpadł rekordzista…

Patrol suwalskiej drogówki na krajowej ósemce w miejscowości Szypliszki zatrzymał Volkswagena, którego kierowca nieprzepisowo używał świateł przeciwmgielnych. Spotkanie z mundurowymi dla 52-latka z powiatu płockiego nie skończyło się jedynie na mandacie za to wykroczenie. Policjanci skorzystali także z nowych uprawnień i sprawdzili aktualny przebieg jego auta.

Po weryfikacji w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców okazało się, że jest on zaniżony o niemal 320 tys. km. Wcześniejszy wpis ze stacji diagnostycznej wykazał stan 548 915 km, w chwili policyjnej kontroli było to 230 037 km. Z relacji mundurowych wynika, że kierowca nie potrafił wyjaśnić dlaczego stan licznika jest niższy niż ten odnotowany i zarejestrowany w bazie CEPiK w 2019 roku.

Teraz policja wyjaśnia, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto za to odpowiada. Za zmianę wskazania drogomierza lub ingerencję w prawidłowość jego pomiaru grozi od 3 miesięcy do lat 5 więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj