Policja podsumowała świąteczny weekend na polskich drogach. Ze statystyk wynika, że od piątku 21 grudnia do środy 26 grudnia doszło do 443 wypadków, to o 115 mniej niż w 2017 roku. W ciągu sześciu dni w wypadkach zginęło 36 osób, a to o 19 mniej niż rok wcześniej.

– Tylko w dni świąteczne, czyli od 24 do 26 grudnia było o 50 proc. mniej ofiar śmiertelnych – mówi dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Z danych wynika, że rok wcześniej w tym samym okresie zginęły na polskich drogach 24 osoby, wobec 12 zabitych w tegoroczne święta.

– Nie można mówić o huraoptymizmie, ale liczby pokazują zdecydowaną poprawę. Były to dużo bezpieczniejsze święta, a nasze działania prewencyjno-kontrolne przynoszą oczekiwany skutek – podkreśla policjant. – Na zwiększenie śmiertelności duży wpływ miały zdarzenia z pieszymi, którzy zapominają, że widoczność o tej porze roku jest o wiele gorsza wyjaśnia przedstawiciel KGP.

Od piątku do środy rannych w wypadkach zostało 541 osób o 141 mniej niż w analogicznym okresie 2017 roku. Policja zatrzymała 1272 pijanych kierowców (o 3 mniej niż rok temu).

Przypominamy, że od piątku do środy trwała policyjna akcja "Świąteczny weekend - bezpieczne Boże Narodzenie". Mundurowi m.in. udrażniali ruch na głównych szlakach komunikacyjnych, kontrolowali prędkość i trzeźwość kierowców oraz stan techniczny pojazdów. W działaniach każdej doby uczestniczyło około 5 tys. funkcjonariuszy z drogówki.