Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypadek BMW z prezydentem Dudą miał "charakter losowy". Po 21 miesiącach śledztwo umorzone, winnych nie ma

7 grudnia 2017, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wypadek BMW z prezydentem Dudą miał "charakter losowy". Po 21 miesiącach śledztwo umorzone, winnych nie ma
PAP
Prokuratura Okręgowa w Opolu po 21 miesiącach umorzyła śledztwo w sprawie wypadku prezydenckiego BMW. Przypominamy, że na początku marca 2016 limuzyna z Andrzejem Dudą na pokładzie wyleciała z autostrady A4.

"Prokurator prowadził śledztwo badając, czy zdarzenie stanowiło przestępstwo nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, jak również czy było wynikiem zaniedbań obowiązków osób odpowiedzialnych za stan techniczny pojazdu, którym poruszał się Prezydent. Weryfikowano również, czy nie doszło do zaniedbań ze strony funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu w związku z przygotowaniem i realizacją wizyty Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w Karpaczu i Wiśle w dniach 03-04 marca 2016 r." - poinformowali śledczy z Opola.

czytamy w komunikacie wydanym po 21 miesiącach dochodzenia.

W wyniku przedziurawienia nastąpił gwałtowny spadek ciśnienia w oponie (co zostało zarejestrowane przez czujnik ciśnienia, a informacja o tym została przesłana do komputera pokładowego, który wygenerował komunikat wyświetlony na desce rozdzielczej pojazdu), a następnie doszło do jej rozpadu poprzez oddzielenie od barków czoła opony (bieżnika wraz z warstwami nośnymi - opasaniem i osnową). Przyczyną gwałtownego przebiegu rozpadu opony był fakt, iż do jej perforacji doszło przy znacznej prędkości (co generowało duże siły działające na czoło bieżnika). Wpływ na szybkość procesu rozpadu opony miał również wiek i stopień zużycia opony. Zarazem przeprowadzone dowody nie pozwalają ponad wszelką wątpliwość wykluczyć, że gwałtowny rozpad opony prawego tylnego koła nie był konsekwencją wady opony powstałej na etapie jej produkcji.

10639066-pap-20160305-0on.jpg
Kadr z wideo świadka

Prokuratura stwierdziła, że od momentu perforacji opony, spadku w niej ciśnienia, zasygnalizowania tego zdarzenia przez komputer pokładowy, do momentu jej rozpadu, upłynął zbyt krótki okres, aby kierowca mógł podjąć skuteczne działania obronne, w szczególności aby zdążył zmniejszyć prędkość do wartości umożliwiającej panowanie w tych warunkach nad samochodem.

Śledczy wykluczają, by stan techniczny samochodu, a w szczególności stwierdzony stan zużycia opony prawego tylnego koła, był przyczyną jej przebicia.

8821088-bmw-760li-high-security.jpg
BMW 760Li High Security

Prokuratura ustaliła, że w dniu przygotowywania pojazdu do trasy przebieg i wiek opony prawego tylnego koła jak i pozostałych w samochodzie służbowym BOR oraz - co do zasady wysokość bieżnika - spełniały kryteria określone przez producenta opon jaka również przyjęte w BOR. W dniu wypadku opony nie miały więcej jak 6 lat, a ich przebieg nie przekraczał 20 tys. km, natomiast wysokość bieżnika nie była niższa niż 3,5 mm.

- wyjaśnia prokuratura. - informują śledczy.

Wskazują, ze nie stwierdzono uchybień w obsłudze technicznej pojazdu i przygotowaniu go do eksploatacji przed realizowaną w dniach 3-4 marca 2016 r. trasą, które można byłoby kwalifikować jako przestępstwo niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, bądź występek dopuszczenia do ruchu pojazdu służbowego BOR w stanie bezpośrednio zagrażającym bezpieczeństwu w ruchu lądowym.

8820960-bmw-760li-high-security.jpg
BMW 760Li High Security

Prokuratura nie stwierdziła też "aby sposób w jaki zaplanowano a następnie zrealizowano działania ochronne w dniach 3-4 marca 2016 r. stanowił przestępstwo niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób podróżujących samochodem służbowym BOR. W szczególności uznano, że nie było wyrazem przestępstwa podjęcie decyzji co do środka transportu, przy wykorzystaniu którego realizowano zadania ochronne w Karpaczu i Wiśle."

Wszystko jasne? Część jest poufna

W sprawie badano również kwestie montażu w prezydenckim BMW używanej, wycofanej z eksploatacji opony oraz zgodności z zaleceniami producenta opon i pojazdu w pojazdach służbowych BOR opon typu PAX; śledztwem objęto także okoliczności towarzyszące zakupowi dla Biura Ochrony Rządu auta, które wyleciało z autostrady A4 4 marca 2016 r. Te ostatnie zagadnienia zostały rozpoznane postanowieniem o częściowym umorzeniu śledztwa objętym w całości klauzulą poufne.

skwitowała prokuratura w Opolu.

8818678-20160308-134325.jpg
BMW 760Li High Security
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj