- Nowa marka rusza z biznesem w Polsce. Oto EXLANTIX kontra Lexus, Audi i BMW
- 5-metrowy SUV i sedan na początek. Jakie ceny i gwarancja?
- EXLANTIX ES i ET – napęd 4x4 i napęd o mocy 480 KM. Jakie przyspieszenie?
- Pierwszy salon już działa. Sypią się zamówienia. Kto kupuje auta młodej marki?
- Hybrydy plug-in jadą na polski rynek. To plan B
Nowa marka rusza z biznesem w Polsce. Oto EXLANTIX kontra Lexus, Audi i BMW
Tomasz Sewastianowicz: EXLANTIX – ogromny ten napis na masce. Po co Polsce kolejna chińska marka samochodów, skoro rynek jest już nasycony?
Michał Dziwulski, product manager EXLANTIX: Bo klasa premium wcale nie jest tak zamknięta, jak się wydaje. Wielu klientów mówi wprost, że ten segment zrobił się przewidywalny. EXLANTIX powstał od zera z myślą o europejskim kierowcy. Coraz więcej osób nie chce już dopłacać za każdą opcję i marketingowe legendy. Szukają technologii, bogatego wyposażenia i uczciwej relacji ceny do tego, co faktycznie dostają.
Szczerze? Dlaczego mam wydać 350 tys. zł na auto nieznanej marki, zamiast pójść do Lexusa, Audi, Mercedesa albo BMW?
W premium coraz częściej wygrywa chłodna kalkulacja. I tutaj naprawdę mamy argumenty.
5-metrowy SUV i sedan na początek. Jakie ceny i gwarancja?
Czyli?
Technologia – oferujemy architekturę 800 V w standardzie, co przekłada się na bardzo szybkie ładowanie. Bezpieczeństwo – modele ES i ET mają pięć gwiazdek Euro NCAP i pełny pakiet systemów wsparcia kierowcy. Spokój użytkowania – 7 lat lub 150 tys. km gwarancji na auto oraz 8 lat lub 160 tys. km na baterię.
Do tego wyposażenie. W cenach od 329 900 zł za ES i 349 900 zł za ET klient dostaje wersję Premium z pneumatycznym zawieszeniem, aktywnym spoilerem, panoramicznym dachem, wyświetlaczem head-up 21 cali, czy systemem audio z 23 głośnikami Dolby Atmos. Bez długiej listy dopłat. To po prostu racjonalna oferta w segmencie, który przez lata opierał się głównie na marce.
W Europie widzieliśmy już chińskie marki "premium", które szybko skończyły wojną cenową. Dlaczego macie być inni?
Bo mamy inne zaplecze i długofalową strategię. EXLANTIX należy do Grupy Chery – jednego z największych eksporterów samochodów na świecie, z ponad 5 mln aut sprzedanych poza Chinami. To nie jest projekt na chwilę. Nasza polityka cenowa wynika ze skali produkcji, własnego zaplecza badawczo-rozwojowego i współpracy z czołowymi dostawcami. Nie chcemy być tańszą alternatywą. Chcemy być pełnoprawną marką premium.
EXLANTIX ES i ET – napęd 4x4 i napęd o mocy 480 KM. Jakie przyspieszenie?
Startujecie w Polsce wyłącznie z elektrykami, gdy dopłaty się skończyły. To nie jest ryzykowny moment?
To świadoma decyzja. Premium rządzi się innymi zasadami niż rynek masowy. Klienci nadal chcą nowych technologii - pod warunkiem, że działają. Nasze auta mają akumulator 100 kWh, co daje do 600 km zasięgu w ES i do 525 km w ET. Obsługa ładowania DC do 290 kW pozwala uzupełnić energię od 30 do 80 proc. w około 15 minut. Do tego dochodzą osiągi – napęd AWD generuje 480 KM i 663 Nm, co pozwala ES przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 4,2 sekundy, a ET w 4,8 sekundy.
Pierwszy salon już działa. Sypią się zamówienia. Kto kupuje auta młodej marki?
Ktoś już się skusił?
Zamówienia już spływają. Od 10 lutego zapraszamy do salonu przy ul. Żelaznej w Warszawie. Pierwsze dostawy planujemy jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku. Liczymy zarówno na klientów prywatnych, jak i firmy.
Ile trzeba czekać na auto? Pół roku? Rok?
Zależy od konfiguracji, ale korzystamy z globalnej logistyki Grupy Chery, więc chcemy utrzymywać konkurencyjne terminy. Jeśli pojawią się opóźnienia, mówimy o tym wprost i wspólnie z klientem szukamy rozwiązania.
Hybrydy plug-in jadą na polski rynek. To plan B
Macie plan B, jeśli rynek EV nie przyspieszy? Spalinówki, hybrydy?
Rynek obserwujemy bardzo uważnie. W 2027 roku wprowadzimy do Polski zaawansowane hybrydy plug-in. Dostosowujemy się do realiów, nie ignorujemy ich.
Sieć sprzedaży i serwisu – jak to ma wyglądać w praktyce, a nie na papierze?
Do końca 2026 roku chcemy mieć 7 salonów m.in. w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie i Rzeszowie. Równolegle rozwijamy sieć autoryzowanych serwisów – będzie przynajmniej 14 lokalizacji ASO.
Podobieństwo do Lexusa? Co będzie jeśli EXLANTIX zniknie z rynku?
A jeśli za 3 lata znikniecie z Europy? Zostanę z drogim gadżetem w garażu?
Nie. Wszystkie zobowiązania gwarancyjne zabezpiecza Grupa Chery – globalny koncern o stabilnej pozycji finansowej i wieloletnim doświadczeniu. Nasza obecność w Polsce jest elementem długofalowej strategii, nie krótkiego projektu sprzedażowego.
EXLANTIX ES brzmi niemal jak Lexus ES. Przypadek czy sprytna gra skojarzeń?
To zbieg okoliczności. ES oznacza Electric Sedan, a ET – Electric Tourer. Budujemy markę na własnych fundamentach: technologii, designie Pininfariny i nowym podejściu do segmentu premium.