Dziennik Gazeta Prawana logo

Elektryfikacja transportu ciężkiego: technologia wyprzedziła rynek

9 grudnia 2025, 15:04
Choć producenci ciężarówek deklarują pełną gotowość technologiczną, a modele elektryczne są dostępne od ręki, w 2024 roku zarejestrowano w Polsce niespełna 40 elektrycznych pojazdów ciężarowych powyżej 12 ton. Gdzie leżą bariery hamujące zieloną rewolucję w logistyce? O wyzwaniach, kosztach i przyszłości branży mówi Piotr Werner, dyrektor ds. marketingu i komunikacji Volvo Trucks Poland.

– Jako producenci technologicznie jesteśmy gotowi i zaawansowani. Wszystkie nasze modele są dostępne w wersjach elektrycznych. Okres oczekiwania na nie jest zbliżony do diesla, a czasem nawet krótszy – opowiada Piotr Werner.

Transport na krótszym dystansie

Jak mówi przedstawiciel Volvo Trucks, pojazdy elektryczne sprawdzają się przede wszystkim w transporcie regionalnym i miejskim.

– Dobieramy samochody pod to, czego potrzebują klienci. Elektryki mają zastąpić diesle na dystansach do 500 km – tłumaczy i dodaje, że obecnie zasięgi rzędu 300 km (a w przyszłym roku nawet 600 km) są wystarczające do obsługi tras krajowych czy dostaw między magazynami.

– W transporcie międzynarodowym wciąż króluje LNG i Bio-LNG, a docelowo, po 2030 roku, pałeczkę przejąć ma wodór – wskazuje Piotr Werner.

Potrzebna infrastruktura

Kluczowym hamulcem w dalszej elektryfikacji transportu pozostaje infrastruktura. Choć pojawiają się pierwsze jaskółki – jak nowe huby ładowania pod Grudziądzem czy na Bielanach Wrocławskich – ciężar inwestycji w ładowarki wciąż spoczywa przede wszystkim na przewoźnikach.

– To skomplikowany i kosztowny proces, wymagający odpowiednich przyłączy energetycznych – opowiada ekspert i dodaje, że drugą barierą jest cena samego pojazdu. Tu z pomocą przychodzi program dofinansowań NFOŚiGW, który wystartował w maju tego roku. W jego ramach oferowany jest zwrot do 60 proc. różnicy ceny wobec odpowiednika spalinowego. Do połowy listopada złożono jednak wnioski na zaledwie 44 pojazdy.

– System nie jest najprostszy, ale uczymy się go. Jesteśmy na początku drogi – ocenia Piotr Werner, wskazując jednocześnie na potrzebę korekt, np. w wymogach dotyczących minimalnych przebiegów dla pojazdów specjalistycznych, takich jak betonomieszarki, ze swej natury nie przeznaczonych na dalsze trasy.

Polska branża transportowa, potęga na skalę europejską, zmaga się obecnie ze spadkiem zleceń, wyzwaniem jest na przykład wyhamowanie gospodarki niemieckiej. Czy w takich warunkach jest w ogóle miejsce na inwestycje w tabor zeroemisyjny? Piotr Werner przekonuje, że mimo wszystko tak, wpływają bowiem na to nie tylko regulacje, ale też oczekiwania klientów zlecających transport.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj