Dziennik Gazeta Prawana logo

Zapomniany język kierowców: czy nadal pamiętasz te gesty

19 sierpnia 2024, 06:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta kierowca za kierownicą Female,Driver,Looking,Out,Of,Truck,Window.,Transport,Industry,Theme
Jakich gestów używali kiedyś kierowcy do komunikacji na drodze?/ShutterStock
W dobie wysoko rozwiniętej technologii, dawne gesty kierowców służące do komunikacji poszły w niepamięć. Sygnały, które jeszcze 20-30 lat temu, były powszechnie stosowane przez prowadzących pojazdy, obecnie rozpoznawane są przez niewielki procent uczestników ruchu drogowego. Jakimi gestami posługiwali się kiedyś kierowcy do komunikacji? Oraz które z nich przetrwały do dziś?

Zapomniane gesty kierowców do komunikacji na drodze

Gesty kierowców służące do komunikacji, które np.: wyrażały uprzejmość, ostrzegały przed patrolem policji lub wskazywały na niewłączone światła w samochodzie, dziś należą do rzadkości. W dobie dobrze rozwiniętej technologii, większość prowadzących pojazdy skupia się raczej na korzystaniu z technologicznych udogodnień, aby zdobyć informacje o tym, co się dzieje na drodze, niż na przekazywaniu i odbieraniu informacji od innych kierowców.

Kiedyś taki sposób komunikowania się prowadzących samochody był uczony na kursach prawa jazdy. Poświęcone mu było nawet oddzielne miejsce w podręcznikach do nauki jazdy samochodem. Obecnie nie spotyka się ich w żadnych materiałach dydaktycznych.

Kierowcy sami też coraz rzadziej ich używają, bowiem większość z nich nie wie o ich istnieniu ani znaczeniu. Jednak choć wiele z tych gestów zniknęło z codziennego użytku, niektóre nadal można zobaczyć na ulicach. Jakie były dawne kody kierowców, które do dziś - choć stosowane wyjątkowo rzadko - na pewno są bardzo przydatne?

Jakich gestów używali kierowcy do komunikacji na drodze

Firma Profi Auto na swoim profilu na Instagramie opublikowała zdjęcie przedstawiające dwa gesty kierowców, które kiedyś były często używane do komunikacji. Jednym z nich była dłoń uniesiona ku górze z 3 wyprostowanymi palcami (licząc od strony kciuka). Symbol ten oznaczał ”przepraszam”. Drugi, bardziej znany w obecnych czasach gest, to dłoń uniesiona do góry z prostymi wszystkimi palcami. To oznacza „dziękuję”.

Obecnie – jak podaje portal Moto.pl - kierowcy samochodów częściej używają do komunikacji świateł. Jednak nie zawsze w sposób, który jest powszechnie przyjęty, i tym samym niezrozumiały dla odbiorcy. Wielu kierowców używa świateł awaryjnych jako słowa ”przepraszam”, co dla innych może być mylące. Ponieważ te światła tradycyjnie przeznaczone są do sygnalizowania niebezpieczeństwa.

Popularnym sposobem, w jaki kierowcy nawzajem się ostrzegają, który to przetrwał do dziś, jest mrugnięcie długimi. Ten stary sprawdzony sygnał zazwyczaj ostrzega o zagrożeniu na drodze, patrolu policji mierzącym prędkość. Może też informować, że ktoś przez pomyłkę włączył światła drogowe i oślepia nimi innych. Jak również, że ma wyłączone światła w pojeździe lub przepalone żarówki. W niektórych sytuacjach to znak ustąpienia pierwszeństwa przejazdu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj