Dziennik Gazeta Prawana logo

Wjechała w budynek stacji paliw. Sąd skierował ją do zamkniętego zakładu psychiatrycznego

23 czerwca 2022, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Stacja Paliw PKN ORLEN paliwo ceny benzyna stacja benzynowa
<p>Stacja Paliw ORLEN</p>/dziennik.pl
Szczeciński sąd umorzył postępowanie i zdecydował, że konieczne jest umieszczenie podejrzanej w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym - poinformował w czwartek rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie. Katarzyna A. w lutym ub.r. wjechała autem w budynek stacji paliw w Rymaniu (Zachodniopomorskie).

- przekazał w czwartek rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala.

Jak dodał, sąd uznał, w oparciu o opinię wydaną przez biegłych psychiatrów oraz psychologa, że kobieta "była niepoczytalna w chwili popełnienia czynów zabronionych". Wskazano, że stan jej zdrowia "jest taki, że występuje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia podobnych czynów zabronionych w przyszłości". "W konsekwencji sąd uznał, że konieczne jest umieszczenie podejrzanej w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, aby takim zdarzeniom zapobiec" - przekazał sędzia Tomala.

Postanowienie Sądu Rejonowego nie jest prawomocne. Kobieta nadal przebywa w areszcie tymczasowym.

Stacja paliw w Rymaniu

Katarzyna A. w nocy z 27 na 28 lutego 2021 r. wjechała samochodem w budynek stacji paliw w Rymaniu, gdy na miejscu byli już policjanci wezwani do kolejnej interwencji wobec kobiety przez obsługę obiektu. Mimo próby jej zatrzymania, oddanych przez policję strzałów, kobieta odjechała srebrnym BMW. Sama zgłosiła się do jednego z komisariatów policji w oddalonym o ok. 50 km Koszalinie. Została zatrzymana.

Kobiecie śledczy przedstawili cztery zarzuty. Dotyczyły one uszkodzenia mienia o łącznej wartości 20 tys. zł i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dwóch pracownic stacji i funkcjonariusza policji, na skutek wjechania samochodem marki BMW w budynek stacji paliw, wywierania wpływu na czynności funkcjonariuszy oraz posiadania nieznacznej ilości marihuany i prowadzenia pojazdu pod wpływem narkotyków.

Poczucie zagrożenia

Katarzyna A. w prokuraturze przyznała się jedynie do celowego uszkodzenia budynku stacji paliw. Do pozostałych zarzutów już nie. Złożyła wyjaśnienia. Jak mówił wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, podejrzana swoje zachowanie tłumaczyła poczuciem zagrożenia. Miała mówić śledczym, jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP, że tym zagrożeniem miał być dla niej jej partner, z którym mieszkała w Holandii. Twierdziła, że ktoś za nią jechał, stąd decyzja o zjeździe na stację paliw. W budynek wjechała specjalnie, by policja zajęła się jej sprawą. Tych funkcjonariuszy, którzy interweniowali, uznała za "przebierańców".

Filmik, który z zajścia na stacji paliw nagrali świadkowie, został umieszczony w internecie. Był szeroko komentowany, w tym także w kontekście działań policji. W sieci pojawiło się również wiele memów ze słowem "instrybutor", które wypowiadał świadek z filmiku.

autorki: Elżbieta Bielecka, Inga Domurat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj