Kankkunen, który w karierze wygrał 23 rajdy zaliczane do klasyfikacji mistrzostw świata, tytuł zdobył cztery razy: w latach 1986, 1987, 1991 i 1993.

Reklama

Ostatnie zwycięstwo w rajdzie zaliczanym do MŚ Fin zanotował w 1999 roku właśnie w Rajdzie Finlandii. W mistrzostwach świata startował jeszcze przez trzy sezony, ale już ani razu nie stanął na najwyższym stopniu podium. Sportową karierę zakończył w Rajdzie Anglii w 2002 roku, plasując się na dziewiątej pozycji.

W tym roku Fin ma przejechać odcinki specjalne w rejonie Jyvaskyla Fordem Focusem WRC, autem w takiej samej specyfikacji, jakim będą dysponowali dwaj fabryczni kierowcy teamu: jego rodacy Mikko Hirvonen i Jari-Matti Latvala.

"To fantastyczna sprawa, że będę miał szansę jeszcze wystartować tak nowoczesnym autem, jak obecne WRC. Tym bardziej, że w przyszłym roku znikną z tras mistrzostw świata. Dotychczas nie miałem zbyt wielu okazji, by jeździć tak nowoczesnym samochodem, ale mam nadzieję, że po kilku godzinach treningów nie będzie miał dla mnie tajemnic. Tak, jak kiedyś, ma przecież kierownicę, mocny silnik i napęd na cztery koła" - powiedział Kankkunen.

Fin zdaje sobie sprawę, że na szutrowych trasach w swoim kraju, gdzie w przeszłości trzy razy był najszybszy, teraz nie będzie walczył o zwycięstwo. Jego planem jest wejście do czołowej 10 w klasyfikacji generalnej i ... pokonanie młodszego o ponad 20 lat rodaka, byłego mistrza świata Formuły 1 Kimiego Raikkonena (Citroen C4 WRC).

"Moim atutem powinna był doskonała znajomość tras, które przez ostatnie lata nie uległy większym zmianom. I choć z racji wieku - wielu z zawodników mogłoby być moimi synami - nie zamierzam im wcale ustępować" - dodał Fin, który jest nadal zawodowo związany ze sportem motorowym.
Obecnie jest w Finlandii właścicielem i instruktorem Akademii Jazdy, w której rajdowego rzemiosła uczą się czołowi kierowcy świata, jest także doradcą Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) w sprawach WRC.

Kankkunen potwierdził, że po zmianie przepisów w 2011 roku, gdy w mistrzostwach świata nie będą już startowały samochody WRC, o powrót na trasy stara się kilka zespołów fabrycznych m.in. Toyota, Proton i Nissan.