Dziennik Gazeta Prawana logo

W takiej sytuacji policjant może zakazać dalszej jazdy. Zostaje tylko laweta?

20 lutego 2024, 15:39
[aktualizacja 20 lutego 2024, 21:58]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kontrola drogowa, alkomat, policja
Kontrola drogowa, alkomat, policja/Policja
Zatrzymanie dowodu rejestracyjnego i (lub) zakaz dalszej jazdy to nic przyjemnego, ale może się zdarzyć w zasadzie każdemu. Wystarczy, że w trackie jazdy wystąpi jakaś nagła usterka, a nasze auto wpadnie w oko odpowiednim służbom. Sprawdzamy za co grozi konfiskata dowodu i zakaz jazdy, a także – które służby są do tego uprawnione.

Kto i kiedy może zatrzymać dowód rejestracyjny?

Zgodnie z art. 71 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym dokumentem stwierdzającym dopuszczenie pojazdu do ruchu jest dowód rejestracyjny, który potwierdza, że pojazd spełnia określone w ustawie warunki i wymogi bezpieczeństwa. Podstawę prawną zatrzymania dowodu rejestracyjnego stanowią przepisy art. 132 oraz 132a Prawa o ruchu drogowym. 

Ale uwaga: dowód może zatrzymać nie tylko policjant, bo uprawnieni do tego są także: funkcjonariusz Straży Granicznej oraz w pewnym zakresie pracownik stacji kontroli pojazdów (gdy stwierdzi zniszczenie dowodu w stopniu powodującym jego nieczytelność lub powstanie uzasadnione podejrzenie podrobienia lub przerobienia dokumentu). Zgodnie z art. 134 i 134a Prawa o ruchu drogowym uprawnienia do zatrzymania dowodu rejestracyjnego mają także Żandarmeria Wojskowa (w stosunku do pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz innych pojazdów kierowanych przez żołnierzy pełniących czynną służbę wojskową) oraz inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego (w stosunku do pojazdów wykonujących przewóz drogowy zgodnie z ustawą o transporcie drogowym).

Pamiętaj: policjantowi do zatrzymania dowodu rejestracyjnego wystarczy tzw. uzasadnione przypuszczenie

Przepisy zakładają, że w pewnych sytuacjach naruszenia przepisów nie da się stwierdzić na miejscu "na pewno", więc funkcjonariuszowi wystarczy tzw. uzasadnione przypuszczenie. No i oczywiście dowód zostanie zatrzymany elektronicznie, czyli nawet wtedy, gdy nie mamy go przy sobie. Uwaga: w sytuacji, gdy stwierdzona nieprawidłowość nie wiąże się z zakazem dalszej jazdy (patrz dalej), to za dowód rejestracyjny otrzymamy pokwitowanie ważne przez 7 dni. Natomiast w każdym wypadku, aby odzyskać zatrzymany dowód, należy przedstawić samochód do badania technicznego, ale jeśli mundurowy zakaże nam dalszej jazdy, to w zasadzie jedynym rozwiązaniem zostaje laweta. 

49-799331-38090776.jpg
Cztery mandaty, łącznie ponad 2100 zł kary, 10 punktów i zakaz dalszej jazdy.

Policjant albo funkcjonariusz Straży Granicznej zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) w razie:
1) stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd:
a) zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy;
b) zagraża porządkowi ruchu;
c) narusza wymagania ochrony środowiska;
2) stwierdzenia, że pojazd nie został poddany badaniu technicznemu w wyznaczonym terminie lub termin badania nie został wyznaczony prawidłowo;
3) stwierdzenia, że badanie techniczne zostało dokonane przez jednostkę do tego nieupoważnioną;
4) uzasadnionego przypuszczenia, że dane dotyczące dowodu rejestracyjnego (pozwolenia czasowego) zawarte w centralnej ewidencji pojazdów nie odpowiadają stanowi faktycznemu.

Kiedy auto zagraża bezpieczeństwu i środowisku, a kiedy "jedynie" porządkowi ruchu?

W przypadku stwierdzenia (lub uzasadnionego przypuszczenia takiego faktu), że dany samochód zagraża bezpieczeństwu nie tylko stracimy dowód rejestracyjny, ale policjant zapewne zakaże nam też dalszej jazdy. Mówiąc dokładniej, chodzi o usterki związane m.in. z: układem kierowniczym, hamulcami, oponami, podwoziem (w tym: zawieszenie), nadwoziem (np. zbita szyba) i oświetleniem.

spaliny-samochodowe-37481383.jpg
Spaliny samochodowe

Z utratą dowodu i zakazem dalszej jazdy musimy się liczyć też w przypadku usterki, w wyniku której pojazd narusza wymagania ochrony środowiska. Są to m.in. wycieki płynów, nadmierne dymienie z rury wydechowej, przekroczenie norm hałasu. Stosunkowo "bezpieczne" są natomiast niektóre uchybienia dotyczące porządku ruchu (np. spalona żarówka), bo w takim wypadku zakazu dalszej jazdy być nie powinno. A nierzadko funkcjonariusz idzie kierowcy na rękę i za wybitnie błahe uchybienia jedynie poucza lub proponuje usunięcie ich na miejscu.

Zakaz dalszej jazdy nie tylko za stan techniczny. Także np. za alkohol

Zakaz dalszej jazdy może być związany nie tylko ze stanem samochodu. Zakazem zawsze kończą się sytuacje, gdy kierowca pił alkohol klub znajduje się pod wpływem środków odurzających. W takim wypadku zakaz jazdy to jednak dopiero początek, bo potem zazwyczaj kończy się nałożeniem sądowego zakazu prowadzenia. 

kontrola-drogowa-alkomat-policja-38040879.jpg
Kontrola drogowa, alkomat, policja/materiały prasowe
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj