Dziennik Gazeta Prawana logo

Toyota i Lotos stawiają na wodór. W Polsce zatankujesz paliwo przyszłości

2 grudnia 2019, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Toyota Mirai
Toyota Mirai/Toyota
Toyota i Lotos chcą przychylić nieba polskim kierowcom. Koncern z Gdańska jako pierwszy nad Wisłą wyprodukuje wodór o bardzo wysokiej czystości. A producent samochodów przyczyni się m.in. do wybudowania stacji tankownia tego paliwa i wprowadzi na rynek zupełnie nowy model auta z ogniwami paliwowymi…

Wodór zamiast benzyny stanie się wreszcie dostępny? Toyota Motor Poland i Grupa Lotos właśnie podpisały list intencyjny o współpracy nad rozwojem technologii wykorzystania tego paliwa w transporcie samochodowym. Wiadomo, że głównym celem kooperacji obu firm jest wybudowanie w 2021 roku pod patronatem Toyoty stacji tankowania wodoru w Polsce.

– powiedział Marian Krzemiński, wiceprezes zarządu Grupy Lotos ds. inwestycji i innowacji. – wyjaśnił.

Sygnowane pismo to dopiero początek prac, które zakończyć ma szczegółowa umowa o współpracy. Zgodnie z deklaracjami, dokument taki ma powstać do końca I półrocza 2020 r. Równolegle, obie firmy zadeklarowały chęć współdziałania na rzecz promocji technologii opartych na wodorze, określanego przez ekspertów jako paliwo przyszłości.

12780949-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai

stwierdził Andrzej Szałek, doradca zarządu Toyota Motor Poland. – – podkreślił.

12133428-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai

Polska potęgą wodorową

Obecne Toyota stawia na hybrydy – układ elektryczno-spalinowy uważa za najlepsze rozwiązanie w okresie przejściowym do ery samochodów bateryjnych. Sama także wprowadzi auta na prąd. I jednocześnie intensywnie rozwija ogniwa paliwowe.

– powiedział dziennik.pl Witold Nowicki, wiceprezes Toyoty w Europie Centralnej.

ocenił Nowicki.

Podkreślił, że wiele gospodarek światowych, jak Japonia czy Chiny, stawia na komplementarne rozwiązania – i samochody napędzane prądem z gniazdka, i wodorowe. wyliczył.

11794127-toyota-mirai.jpg
Toyota Mirai

Pierwsze wcielenie Mirai pojawiło się na rynku w 2014 roku. Toyota przedstawiała ten model jako pierwszy seryjny samochód z ogniwami paliwowymi. Pod futurystyczną karoserią zaprzęgnięto do pracy układ Toyota Fuel Cell System (System Ogniw Paliwowych Toyoty), który uzyskuje energię elektryczną z reakcji wodoru i tlenu. Jedynym produktem ubocznym tej reakcji jest para wodna. Ogniwa paliwowe zasilają silnik elektryczny o mocy 154 KM. Co istotne, Mirai prowadzi się tak samo łatwo, jak każdy samochód z automatyczną skrzynią biegów. Deklarowany przez producenta zasięg na jednym tankowaniu wynosi w zależności od stylu jazdy od 500 do ponad 700 km, a samo tankowanie ma trwać 3 minuty. Do tej pory Toyota sprzedała 10 tys. egzemplarzy Mirai, jednocześnie wspierając rozwój infrastruktury tankowania wodoru na kluczowych rynkach. Teraz dzięki współpracy japońskiej firmy z Lotosem Polska ma szansę dołączyć do najważniejszych graczy.

12665615-toyota-mirai-new-mirai.jpg
Toyota Mirai nowej generacji

Toyota Mirai nowej generacji

Przypominamy, że Toyota w 2020 roku do Europy wprowadzi zupełnie nową generację modelu Mirai. Auto będzie nie tylko demonstracją nowej technologii napędu na ogniwa paliwowe, ale także dowodem na to, że samochód z alternatywnym sercem może mieć jednocześnie seksowny design i zapewniać wrażenia z jazdy na zupełnie innym poziomie. Wiadomo, że zasięg Mirai drugiej generacji wzrośnie o około 30 proc. w porównaniu do pierwszego wcielenia. Szybkie obliczenie i wygląda na to, że nowa wodorowa Toyota pokona od 650 do ponad 910 km za jednym tankowaniem.

12665679-toyota-mirai-new-mirai.jpg
Toyota Mirai nowej generacji
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj