Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypadek premer Szydło. Sąd zdecydował, gdzie będzie toczył się proces kierowcy seicento

12 czerwca 2018, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Wypadek premer Szydło. Sąd zdecydował, gdzie będzie toczył się proces kierowcy seicento
PAP
Proces Sebastiana K., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie wypadku z udziałem b. premier Beaty Szydło w Oświęcimiu, będzie toczył się przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu.

Takie postanowienie wydał we wtorek Sąd Apelacyjny w Krakowie, do którego o przeniesienie sprawy zwrócił się w maju Sąd Rejonowy w Oświęcimiu. Wniosek uzasadnił szczególną zawiłością i wagą sprawy. Przeciwko przekazaniu sprawy do Krakowa występowała prokuratura.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku. Uznał, że nie ma podstaw do przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu w Krakowie, ponieważ sprawa ani nie jest zawiła, ani nie posiada szczególnej wagi, ponieważ dotyczy nieumyślnego wypadku drogowego, a oskarżonym jest kierujący Sebastian K.

– podkreślił sąd w uzasadnieniu postanowienia. Jak stwierdził, nadużywanie tej gwarancyjnej zasady mogłoby prowadzić do osłabienia zaufania do sądu oraz jego zdolności fachowego i rzetelnego przeprowadzenia procesu.

Jak podkreślił SA, w świetle przepisów, na które powołał się SR w Oświęcimiu, przekazanie sprawy do sądu wyższej instancji mogłoby nastąpić tylko w przypadku stwierdzenia jej szczególnej wagi lub zawiłości. – wskazał sąd.

- podkreślił w uzasadnieniu postanowienia sędzia Marek Długosz.

– stwierdził sąd w uzasadnieniu.

Jak podkreślił, była premier, a obecna wicepremier Beata Szydło nie jest osobą oskarżoną, a jedynie pokrzywdzoną zarzuconym Sebastianowi K. przestępstwem, natomiast przedmiotem karno-prawnego wartościowania nie jest zachowanie osoby piastującej ważny urząd państwowy, a działanie osoby trzeciej.

Wskazał również, że oskarżonemu zarzucono nieumyślne spowodowanie wypadku. - - stwierdził sąd.

Jak wskazał sąd, uwzględnienie wniosku tylko na tej podstawie, że pokrzywdzoną jest osoba pełniąca w dniu zdarzenia funkcję Prezesa Rady Ministrów, byłoby nie tylko nieuzasadnione przepisami, ale również sprzeczne z konstytucją, ponieważ godziłoby w zasadę równości wszystkich wobec prawa, wyrażającą się w równym traktowaniu każdego przez władzę publiczną oraz sprawujące wymiar sprawiedliwości sądy.

– stwierdził sędzia Długosz.

Przyznał jednak, że - stwierdził.

Zdaniem sądu te okoliczności mają znaczenie drugorzędne. Podobnie ocenił twierdzenia SR, że o szczególnym charakterze sprawy przesądza materiał dowodowy, w tym zeznania Beaty Szydło i funkcjonariuszy BOR w zakresie procedur ochrony najwyższych osób w państwie. - – podkreślił sąd.

- powiedział również sąd w uzasadnieniu postanowienia i wskazał, że nawet gdyby w trakcie procesu sąd zapoznawał się z aspektami procedury ochrony osób zajmujących najwyższe stanowiska w państwie, to będzie to miało miejsce jedynie w aspekcie zachowania przez uczestników wypadku zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Zdaniem SA – podkreślił SA.

Jak stwierdził SA, przekazania sprawy nie uzasadniały także obszerność oraz charakter zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym liczba przesłuchanych świadków, wielość skomplikowanych opinii, w tym rzadkich specjalności (zagadnienia techniczne, informatyczne, analiza czasowo-przestrzenna) i opinie dwóch biegłych z RFN.

Sąd podkreślił, że obszerność dowodowa sprawy jest kategorią odrębną od jej zawiłości. - podkreślił sąd. Zwrócił także uwagę, że wielość i obszerność dowodów nie przekłada się na ich treść i formułowane w nich wnioski.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło (jej pojazd znajdował się w środku kolumny) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

14 lutego ub.r. prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy.

W sprawie wypadku Prokuratura Okręgowa w Krakowie w połowie marca skierowała do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania przeciw Sebastianowi K., podejrzanemu o nieumyślne spowodowanie wypadku. Na umorzenie nie zgodził się Sebastian K. i jego obrońca.

W przypadku braku zgody podejrzanego na warunkowe umorzenie postępowania sąd skieruje sprawę na rozprawę główną, a prokurator uzupełnia wniosek o umorzenie o elementy niezbędne dla aktu oskarżenia (m.in. listę świadków, wykaz dowodów do przeprowadzenia).

Przed skierowaniem sprawy na wokandę Sąd Rejonowy w Oświęcimiu wystąpił o przekazanie jej do Sądu Okręgowego w Krakowie.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż siedem dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego ub.r. przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.

Jak podawała prokuratura, w toku śledztwa przyjęto dwie wersje przebiegu wypadku. Jedna zakłada używanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych przez pojazdy poruszające się w kolumnie uprzywilejowanej, a druga - używanie wyłącznie sygnałów świetlnych. -- podkreślała prokuratura.

Powoływała się na ustalenia biegłych, którzy stwierdzili, że - niezależnie od używania bądź nie sygnałów dźwiękowych przez pojazdy z kolumny uprzywilejowanej - wyłącznym i bezpośrednim sprawcą zdarzenia był kierowca Fiata Seicento Sebastian K. Według biegłych nie rozeznał on prawidłowo sytuacji na jezdni.

Po zamknięciu śledztwa prokuratura wyłączyła sprawę ewentualnych wykroczeń funkcjonariuszy BOR podczas wypadku i przekazała policji do prowadzenia. Chodziło o podejrzenie przekroczenia dozwolonej prędkości i przekraczania linii ciągłej na jezdni przez funkcjonariuszy BOR, którzy prowadzili pojazdy wchodzące w skład kolumny uprzywilejowanej. 11 lutego br. sprawa ewentualnych wykroczeń uległa przedawnieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj