Dziennik Gazeta Prawana logo

Rządowe koncerny nie wierzą w elektromobilność w Polsce? "Nie wiadomo od czego zacząć"

5 grudnia 2017, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Audi Q7 e-tron 3.0 TDI quattro
Audi Q7 e-tron 3.0 TDI quattro/Audi
Główni operatorzy sieci stacji benzynowych w Polsce na razie bardzo ostrożnie podchodzą do planów rozwoju elektromobilności. Według nich, masowe stawianie ładowarek dla samochodów elektrycznych na stacjach paliw na razie jest pod wielkim znakiem zapytania.

- oceniał w czasie konferencji Nafta-Chemia w Warszawie wiceprezes spółki Lotos Paliwa Adam Pawłowicz. Przypomniał jednocześnie, że takie spółki jak Lotos podlegają reżimowi kodeksu spółek handlowych, czyli ich zarządy ponoszą odpowiedzialność za dysponowanie pieniędzmi. -- mówił.

Lotos jednak zacznie budować ładowarki dzięki wsparciu z funduszy UE. Jak podkreślił Pawłowicz, dziś wydaje się, że punkty ładowania na stacjach benzynowych mają sens raczej przy głównych drogach, a nie w mieście, gdzie prawdopodobnie rozwinie się infrastruktura w innych miejscach. Dlatego Lotos wybrał już ok. 50 najlepszych miejsc na stacjach przy głównych drogach, a w listopadzie 2018 r. pierwszych 12 ładowarek stanie w Warszewie, Trójmieście oraz na autostradach A1 i A2 między tymi aglomeracjami. - - ocenił Pawłowicz.

Również Krzysztof Starzec z sieci Circle K oceniał, że w dzisiejszej sytuacji w Polsce "nie wiadomo od czego zacząć". Zwrócił jednak uwagę na znaczenie odpowiednich regulacji, np. dotyczących sprzedaży energii elektrycznej. Jak mówił, w dzisiejszym stanie prawnym jego firma nie może sprzedawać prądu, bo nie ma odpowiedniej koncesji. - dodał.

Starzec mówił, że Circle K oczywiście uruchomi punkty ładowania w wybranych lokalizacjach, np. przy autostradach, ale pierwsza rzecz do załatwienia to jednak legislacja dostosowana do zmieniającej się rzeczywistości.

Z kolei Krzysztof Łagowski z PKN Orlen przypomniał, że zatwierdzona strategia spółki zakłada przygotowanie sieci detalicznej do pełnego wdrożenia usług ładowania od 2021 r. -- zaznaczył.

Jednak, w jego ocenie, same ładowarki to nie wszystko, ważniejsze wydają się model sprzedaży, oferty, sposoby rozliczania. Łagowski podkreślił, że Orlen chce te kompetencje zdobyć samodzielnie i na razie uczy się na bardziej rozwiniętych rynkach, jak Czechy czy Niemcy. - - przypomniał.

Przedstawiciele sprzedawców paliw zgadzali się też, że znaczącą presję na rozwój elektromobilności mogą przynieść nowe regulacje, zarówno lokalne jak i na poziomie europejskim. Wskazywali tu możliwe działania, takie jak ograniczenia dla samochodów spalinowych w centrach miast, czy presja ze strony UE na ograniczenie użycia oleju napędowego.

W najbliższym czasie rząd powinien przyjąć projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, przygotowany w Ministerstwie Energii. Zgodnie ze Strategią Odpowiedzialnego Rozwoju, w Polsce w pierwszej kolejności elektryfikowany ma być transport publiczny, a do 2025 r. do drogach ma jeździć milion elektrycznych pojazdów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj