Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły nauki jazdy padają jak muchy i... obwiniają ministra Nowaka

10 października 2013, 09:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szkoły nauki jazdy padają jak muchy i... obwiniają ministra Nowaka
Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych
Branża: to efekt nowych egzaminów wprowadzonych przez ministra Nowaka. Rząd: to niż demograficzny i zmiana przyzwyczajeń

Jak wynika z danych Instytutu Transportu Samochodowego, od początku tego roku zlikwidowanych zostało lub działalność zawiesiło ponad 1,1 tys. ośrodków szkolenia kierowców (OSK), które przygotowują kandydatów do egzaminu państwowego na prawo jazdy. To oznacza, że w dziesięć miesięcy padła blisko co dziewiąta szkoła – wciąż jest 9,2 tys. aktywnych ośrodków.

>>>Zobacz, ile kosztuje ratowanie prawa jazdy

Mordercze przepisy

– mówi DGP Janusz Chmielowiec, prezes gdańskiego oddziału Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców.

Przedstawiciele branży OSK jako na głównego sprawcę ich kłopotów wskazują na nowe procedury w ubieganiu się o prawo jazdy, które obowiązują od 19 stycznia tego roku. mówi Janusz Chmielowiec.

Właściciele OSK wskazują też na trudne do zdania egzaminy, które odstraszają ludzi. Do dziś w wielu wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego, gdzie kandydaci zdają egzaminy państwowe na prawo jazdy, ruch jest wyraźnie niższy. W WORD w Białej Podlaskiej usłyszeliśmy, że w porównaniu z sytuacją sprzed kilku lat ruch zmalał o 40 proc. Frekwencję na egzaminach zwiększyć może upublicznienie w przyszłym roku bazy pytań, co w rozmowie z nami zapowiedzieli przedstawiciele Ministerstwa Transportu.

Nie wszyscy przedstawiciele szkół jazdy widzą problem w decyzjach rządu. uważa właściciel szkoły jazdy z woj. mazowieckiego.

Zdali z wyprzedzeniem

Z kolei Ministerstwo Transportu upatruje przyczyn w demografii. mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu. Dodaje, że to także efekt tego, co działo się przed 19 stycznia tego roku. wyjaśnia.

Efekt niżu demograficznego i tzw. górki sprzed 19 stycznia za jakiś czas dodatkowo wzmocni zjawisko, które już jest dostrzegane na Zachodzie. Chodzi o zmianę przyzwyczajeń i priorytetów, szczególnie młodych ludzi. Przykładowo w Wielkiej Brytanii w 2008 r. prawo jazdy robiło 36 proc. osób w wieku 17–20 lat, podczas gdy w 1996 r. – 43 proc. Również samochód przestał być jednym z priorytetów konsumpcyjnych wielu młodych ludzi, którym do codziennych dojazdów wystarczy komunikacja miejska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj