Inspekcja handlowa skontrolowała parametry benzyny, oleju napędowego i autogazu. Wnioski są zadowalające: coraz mniej stacji sprzedaje paliwa złej jakości. Inspektorzy zakwestionowali je tylko na 4,2 proc. stacji skontrolowanych w tym roku.

Z badań IH przeprowadzonych od 15 stycznia do końca listopada wynika, że benzyny i olej napędowy niespełniające norm wykryto na co 24. stacji. To najlepszy wynik od 2007 roku i drugi w siedmioletniej historii kontroli jakości paliw. O 1,5 pkt proc. lepszy niż w 2009 roku i o 3,8 pkt proc. niż w 2008 roku.

Wbrew pozorom powodów do zadowolenia nie mają jednak kierowcy z czterech województw, gdzie wyniki kontroli, w porównaniu do tych z 2009 roku, istotnie się pogorszyły. Najgorzej pod tym względem wypadło Mazowsze. Inspektorzy zakwestionowali paliwo w niemal 8 proc. stacji w tym regionie. To wynik ponadtrzykrotnie gorszy niż w zeszłym roku. Wymogów jakościowych nie spełniały również benzyny i olej napędowy na 5,2 proc. stacji w Małopolsce, 4,5 proc. w Wielkopolsce i 3,4 proc. na Podlasiu.

Na czarnej liście IH znalazły się w sumie 42 stacje paliw. Zdecydowana większość z nich, bo aż 93 proc., to tzw. obiekty „no name”, czyli stacje niezależne, niedziałające pod żadnym znanym logo. Paliwo niespełniające obowiązujących norm jakościowych oferują nie tylko operatorzy stacji. Dopuszczają się tego również sprzedawcy hurtowi.


Wyniki kontroli w firmach sprzedających paliwa na skalę hurtową wskazują, że 2,2 proc. z nich sprzedawało benzyny i olej napędowy niespełniające norm. To i tak znacznie lepszy rezultat niż w 2009 roku, gdy takie nieprawidłowości wykryto w 5,2 proc. hurtowni.

Najczęściej do zanieczyszczeń paliwa dochodzi jednak na etapie dystrybucji. Zazwyczaj nie jest to efekt umyślnego działania. W czasie rozładunku czy załadunku cysterny zdarza się, że benzyna zostanie wlana do komór, w których wcześniej transportowany był diesel. To wystarczy, by paliwo zmieniło parametry.

Wiele daje jednak do myślenia to, iż takie przypadki wyjątkowo rzadko zdarzają się na stacjach działających pod określoną marką, która bierze odpowiedzialność za to co sprzedaje i nie może pozwolić sobie na obniżanie jakości oferowanych paliw.

Bardzo dobrze na tle wyników kontroli stacji paliw wypadła jakość autogazu. Z raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że inspektorzy IH mieli zastrzeżenia do zaledwie 2,1 proc. stacji LPG (w 2009 roku nieprawidłowości wykryto tylko w 1 proc. skontrolowanych punktów sprzedaży autogazu). W województwach lubelskim, śląskim, warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim, świętokrzyskim, lubuskim, opolskim, podkarpackim czy kujawsko-pomorskim i dolnośląskim nie wykryto żadnych nieprawidłowości. Dobrym wynikiem zakończyły się inspekcje w firmach handlujących hurtowo gazem płynnym. Na 16 skontrolowanych rozlewni kontrolerzy zakwestionowali LPG tylko w jednej.

Z tak dobrymi wynikami kontroli jakościowej w tym segmencie rynku paliw mamy do czynienia już od kilku lat.