Parkowanie na chodniku lub zatrzymywanie się zarezerwowane jest dla samochodów, których dopuszczalna masa całkowita nie przekracza 2,5 tony. Przy tym przepis wymaga od kierowcy pozostawienia dla pieszych co najmniej 1,5 m wolnej przestrzeni. Zakazane jest również parkowanie bliżej niż 10 m od przejścia dla pieszych lub skrzyżowania. Tyle przepisy, a życie pisze swój scenariusz. Kierowcy na postój wybierają zbyt wąskie chodniki lub pakują się czterema kołami na chodnik, zamiast jedną stroną stanąć na jezdni i zostawić pieszym przepisową odległość. Nie brakuje również przypadków całkowitego zablokowania chodników przez samochody. W takiej sytuacji osoba z wózkiem dziecięcym lub ktoś na wózku inwalidzkim musi zjechać na ulicę.
Teraz o problemie zastawionych chodników przypomnieli sobie stołeczni drogowcy po rozszerzeniu płatnego parkowania o Wolę i część Pragi-Północ. ZDM wprowadził wówczas nowość: strefy opatrzone znakiem B-35, przeznaczone do parkowania tylko dla mieszkańców i na podstawie specjalnego identyfikatora. Przy czym oznakowano w ten sposób odcinki, na których można zostawić auto na chodniku pod warunkiem pozostawienia 1,5 m dla pieszych. Strefy B-35 pozwoliły wygospodarować w każdej z dwóch dzielnic kilkaset dodatkowych miejsc na pojazdy. Jednak nie ma róży bez kolców, ponieważ kierowcom ciągle zdarza się zbyt głęboko wjechać na chodnik i zatarasować przejście. Stąd ZDM wpadł na pomysł wyznaczenia granicy…
Parkowanie na chodniku, mandat i nowe oznakowanie
Niebieska linia z przerobionym symbolem warszawskiej syrenki została namalowana 1,5 metra od zewnętrznej krawędzi chodnika. Zaparkowanie samochodu poza nią jest jednoznaczne ze złamaniem przez kierowcę przepisów prawa o ruchu drogowym. Za to grozi przynajmniej 100 zł mandatu.
podkreśla ZDM.
– – zapowiedzieli drogowcy.