Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska przoduje w niechlubnym rankingu. Jest gorzej niż w Rumunii. NOWY raport

1 kwietnia 2014, 21:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska przoduje w niechlubnym rankingu. Jest gorzej niż w Rumunii. NOWY raport
Shutterstock
Komisja Europejska wylała kubeł zimnej wody na Polskę. Wciąż przodujemy w Unii Europejskiej pod względem liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Kto za to odpowiada i co jest główną przyczyną nieszczęść?

Do końca 2020 roku UE chce o połowę zmniejszyć o połowę liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. W najnowszym raporcie Komisja Europejska ogłosiła, że plan jest możliwy do zrealizowania. Urzędnicy w swoim stwierdzeniu podpierają się liczbami. 

Według wstępnych danych liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w 2013 roku zmniejszyła się o 8 proc. w porównaniu z rokiem 2012, po tym jak spadła o 9 proc. w latach 2011-2012. Eksperci podkreślają, że spadek o 17 proc. od 2010 r. oznacza ocalenie około 9 tys. istnień ludzkich.

- powiedział Siim Kallas, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i komisarz ds. mobilności i transportu.

W 2013 roku w przeliczeniu na milion mieszkańców w UE odnotowano średnio 52 ofiary śmiertelne wypadków drogowych. Unia pod tym względem nie jest jednorodna.

Jak wynika z raportu KE najbezpieczniej jest na drogach w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Holandii i Danii, gdzie odnotowuje się około 30 ofiar śmiertelnych na milion mieszkańców. 

Plan UE psuje Polska, Łotwa, Litwa i niektóre państwa bałkańskie - właśnie w tych krajach liczba ofiar śmiertelnych na drogach nadal jest znacznie wyższa niż średnia w Unii. 

Polska od lat jest targana za ucho przez KE za najgorsze wskaźniki bezpieczeństwa na drogach - zajmujemy niechlubne czołowe miejsce. Z zestawienia opublikowanego przez Komisję wynika, że nad Wisłą od 2010 roku liczba ofiar śmiertelnych zmalała o 15 proc. - to niewielki postęp w porównaniu z innymi krajami Unii.

W tym samym czasie w Rumunii sytuacja poprawiła się o 21 proc., w Bułgarii o 22 proc., w Czechach o 19 proc., na Węgrzech liczba zabitych w wypadkach drogowych zmalała o 20 proc. 

Polskę zawstydza Słowacja - tam na drogach śmiertelność spadła aż o 39 proc. Dzięki temu Słowacja wraz z Hiszpanią i Niemcami poprawiły pozycję na liście i wspinają się do czołówki państw UE w których drogi są najbezpieczniejsze.

Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji w 2012 roku zdecydowana większość wypadków miała miejsce na drogach jednojezdniowych, dwukierunkowych - zdarzeń tych było 30 502, co stanowi ponad 82 proc. wszystkich wypadków, zginęło w nich 3137 osób (niemal 88 proc. ogółu zabitych), a 37 733 osoby zostały ranne (ponad 82 proc.). W opinii policji główną przyczyną wypadku jest niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

Spośród wszystkich rodzajów wypadków drogowych w Polsce, na pierwsze miejsce wysuwają się te, które policja zalicza do kategorii "zderzenie się pojazdów w ruchu". W 2012 roku wypadków takich było 18 245, co stanowiło ponad 49 proc. ogółu, śmierć w nich poniosły 1442 osoby (ponad 40 proc. wszystkich zabitych), a ranne zostały 25 143 osoby (niemal 55 proc. ogółu rannych).

Następnym, najczęściej występującym rodzajem wypadku, było "najechanie na pieszego". Takich zdarzeń było 10 042 (ponad 27 proc.), w ich wyniku zginęły 1152 osoby (ponad 32 proc.), a 9548 zostało rannych (niemal 21 proc.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj