Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe problemy z budową autostrady A4. Zero szans na otwarcie w tym roku

21 sierpnia 2012, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budowa drogi
Budowa drogi/Shutterstock
Budowa A4 do granicy z Ukrainą potrwa jeszcze co najmniej rok. I to jest optymistyczna wersja...

Nie ma szans na otwarcie A4 z Krakowa do granicy z Ukrainą przed końcem roku. Dopiero dziś Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma otworzyć oferty w przetargu na nowego wykonawcę obwodnicy Rzeszowa. To odcinek, na którym w czerwcu inwestor wypowiedział umowę firmie Radko.

GDDKiA oficjalnie zapowiada, że obwodnica Rzeszowa będzie gotowa w połowie 2013 r. Jak usłyszeliśmy od przedstawicieli firm budowlanych, to nierealny termin. Biorąc pod uwagę spodziewaną ostrą konkurencję i protesty na etapie przetargu, prace zapewne nie rozpoczną się przed zimą.

GDDKiA nie podaje dat zakończenia prac na drugim odcinku A4, z Tarnowa do Dębicy. Pod koniec lipca konsorcjum irlandzkich spółek SIAC i Sisk oraz polskich PBG, Aprivia i Hydrobudowa (w stanie upadłości) odstąpiło od umowy na realizację inwestycji.

zapewnia Urszula Nelken z GDDKiA.

Nie wiadomo jednak, kiedy przetarg zostanie ogłoszony. Na razie GDDKiA spiera się z dotychczasowymi wykonawcami. Twierdzi, że nie wywiązali się z warunków umowy. Wykonawca oskarża zaś inwestora o błędy w zarządzaniu kontraktem, np. nieuznawanie roszczeń o zapłatę za roboty, których nie przewidział projekt. Według dyrektora zarządzającego Martina Mahera SIAC oczekuje zapłaty przez GDDKiA roszczeń w wysokości 675 mln zł (w tym 175 mln zł z tytułu kar umownych).

To kolejne roszczenie o odszkodowanie wobec GDDKiA, których pula urosła do prawie 4 mld zł. Na dodatek pojawiają się kolejne żądania wypłaty pieniędzy. Do wczoraj GDDKiA przyjęła sto wniosków na łączną kwotę 38 mln zł od usługodawców i dostawców, którzy nie dostali zaległych pieniędzy od generalnych wykonawców autostrad (głównie DSS). GDDKiA ma wypłacać pieniądze podwykonawcom, a potem dochodzić ich np. od syndyka DSS.

Lepiej niż na A4 wygląda sytuacja na A1. Irlandzka grupa SRB ogłosiła, że w 90 proc. zrealizowała odcinek Sójki – Kowal. Dzięki temu w październiku powinno się udać otworzyć 80 km ze Strykowa do Kowala. Problemy są za to z odcinkami Czerniewice – Brzezie i Brzezie – Kowal w kujawsko-pomorskim, na których zaawansowanie prac nie przekracza 60 proc. (Irlandczycy z SRB zostali osamotnieni na placu budowy przez spółki PBG). SRB zadeklarowało, że będzie kontynuować pracę. W odpowiedzi GDDKiA zażądała od Irlandczyków przyspieszenia, w tym pracy na dwie zmiany. Chodzi o to, aby nadgonić czas, kiedy na budowie nie działo się nic. Pierwszym sprawdzianem ma być warunek wykonania do najbliższego czwartku m.in. 2,5 km betonowej podbudowy na jednej jezdni. Jeśli Irlandczycy nie przyspieszą prac, GDDKiA zerwie kontrakty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj