Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksperci biją w nowy pomysł rządu! Oto, co zabija Polaków na drogach

19 lipca 2012, 12:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Spośród wszystkich krajów UE na polskich drogach śmierć zbiera największe żniwo. 300 fotoradarów zdaniem władz ma zatamować ten krwotok. Jednak eksperci nie zostawiają suchej nitki na decyzji rządu Donalda Tuska...

300 fotoradarów więcej to zdaniem władz lek na wciąż wysoką liczbę wypadków drogowych w Polsce. Zakup nowych urządzeń uszczupli budżet państwa o 45 milionów złotych. Eksperci serwisu Yanosik.pl monitorującego sytuację na polskich drogach zastanawiają się, czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na rozwiązania, które faktycznie podniosą bezpieczeństwo na drogach?

Spośród wszystkich krajów UE w Polsce w wypadkach drogowych ginie najwięcej osób. Z danych, zgromadzonych przez Komendę Główną Policji, wynika, że liczba wypadków drogowych stale utrzymuje się na niechlubnym, wysokim poziomie. W roku 2010 było ich ponad 40 tysięcy. Statystyki te mają rzekomo obniżyć nowe fotoradary. Tylko, że jak wynika z kontroli NIK dotyczącej przyczyn wypadków drogowych w Polsce to nie przekraczanie prędkości jest głównym winowajcą, a zły stan infrastruktury drogowej.

Kotrola była przeprowadzana na przestrzeni ostatnich 10 lat i wnioski z niej są takie, że głównymi przyczynami wypadków są: marna jakość polskich dróg, niedostateczne przeszkolenie kierowców, niewłaściwe wypełnianie zadań przez organy zarządzające ruchem drogowym, nieprawidłowości w przewożeniu materiałów niebezpiecznych, zagrożenia na przejazdach kolejowych oraz dopuszczanie do ruchu pojazdów o złym stanie technicznym.

Stan polskiej infrastruktury drogowej wypada bardzo źle na tle pozostałych krajów europejskich. Polskie drogi są jednymi z najgorszych w Europie pod każdym względem - gęstości, struktury, parametrów technicznych. Gęstość dróg w Polsce jest niższa od średniej europejskiej o 40%, a udział autostrad kilkakrotnie mniejszy niż w krajach UE. Nawierzchnia dróg często jest niedostosowana do cięższych pojazdów, przez co nagminnie tworzą się na nich koleiny, w które wpadają samochody osobowe. W innych krajach UE takie drogi są klasyfikowane jako niebezpieczne i wyłączane z użytkowania, w naszym kraju jednak oznaczałoby to zamknięcie znacznej ich liczby.

"Dlatego też w Polsce klasyfikuje się takie drogi, jako znajdujące się w złym stanie technicznym i stawia znaki ograniczające prędkość" (NIK).

Drugą, zaraz po drogach, najczęstszą przyczyną wypadków drogowych według NIK jest niedostateczne przeszkolenie kierowców. Wyniki kontroli wykazały, że sposób szkolenia kierowców jest nadal mało skuteczny, a kierowcy o krótkim stażu powodują ok. 30% wypadków. Szkolenie i egzaminowanie nie przygotowuje w należyty sposób do uczestnictwa w ruchu drogowym. Zaświadczenia o ukończeniu kursu często wydawane są mimo niepełnego zrealizowania programu szkoleniowego.

3793014-przyczyny-wypadkow-piramida.jpg

Zalecenia NIK w kwestii podniesienia bezpieczeństwa na drogach obejmują poprawę stanu technicznego dróg, utworzenie skutecznego systemu szkolenia kierowców, usprawnienie organizacji ruchu drogowego, przyspieszenie rozwoju transportu multimodalnego, który odciążyłby drogi, wyeliminowanie instytucjonalnego rozproszenia kompetencji działań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego (obecnie działania te bezpośrednio podejmowane są przez 3 ministerstwa, policję, straż pożarną oraz inne podmioty). O fotoradarach w raporcie nie ma ani słowa.

Może, więc wcale nie przyczyniają się one do zredukowania liczby wypadków, jak brzmi wersja instytucji odpowiedzialnych za ich ustawianie.

Co więcej, jak wynika z badań Yanosik.pl monitorującego sytuację na polskich drogach, kierowcy zwalniają przed "skrzynką" i przyspieszają zaraz po jej ominięciu, co może powodować wypadki. W świetle wyników kontroli NIK wydaje się więc, że fotoradary są raczej maszynkami do zarabiania pieniędzy, a faktyczne działania, które państwo powinno podjąć są zgoła inne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj