Dziennik Gazeta Prawana logo

Niewypał, czyli wielka kompromitacja rządowego projektu

6 sierpnia 2012, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niewypał, czyli wielka kompromitacja rządowego projektu
Inne
Wygląda na to, że nie wszystko idzie tak jak zaplanował to sobie rząd Donalda Tuska. Naprawdę nie ma się z czego cieszyć. Chyba, że przez łzy wściekłości...

Rosną opóźnienia w wystawianiu mandatów z fotoradarów. Inspekcja Transportu Drogowego zdołała ukarać zaledwie co szóstego ze sfotografowanych kierowców – donosi RMF FM. Wcale nie ma się z czego cieszyć - przy półrocznym opóźnieniu, sprawy zaczną trafiać do sądu. Ale po kolei…

Powód poślizgu? Inspektorzy muszą zgrywać zdjęcia ręcznie, osobno z każdego z 75 obecnie działających urządzeń. Funkcjonariusze muszą podjechać do każdego z fotoradarów, zgrać zdjęcia z karty pamięci i wprowadzić do systemu, którym inspekcja obecnie dysponuje. 

ITD chwali się, że radarów wkrótce przybędzie (choć miało ich być 300 od lipca). Przed końcem 2012 roku fotoradarów może być ponad 200. Efekt? Każdego dnia będą robiły nawet 14 tysięcy zdjęć. 

ITD zostanie zalana zdjęciami kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego. Bez automatycznego systemu opóźnienia w wystawianiu mandatów mogą sięgać wielu miesięcy. 

Przetarg na system komputerowy jest coraz bardziej opóźniony… choć trwa już 10 miesięcy. Marcin Flieger z ITD zapytany przez RMF FM o sposoby pracy inspektorów z nowymi fotoradarami bez automatycznego systemu próbował tłumaczyć, że zdjęcia będą przetwarzane automatycznie... po zgraniu ich z fotoradarów.

W opinii RMF FM niewydolność ITD odbije się na kierowcach, bo gdy inspekcja nie wyrobi się z nałożeniem kary w ciągu 6 miesięcy, sprawa trafia do sądu i to one będą karać kierowców. 

Efekt? Przy stałym dopływie nawet kilkunastu tysięcy takich spraw miesięcznie może się zdarzyć, że minie rok od wykroczenia, zanim uda się nałożyć karę, a wtedy pirat drogowy jej uniknie. 

Wdrażanie automatycznego systemu fotoradarów to kompromitacja Inspekcji Transportu Drogowego - powiedział RMF FM Jerzy Polaczek, były minister transportu. 

Polaczek podlicza, że ITD zebrała do tej pory z mandatów zaledwie 1 proc. zakładanych wpływów. Jednocześnie budżet inspekcji wzrósł z 20 do 150 milionów złotych, a jej szef właśnie odebrał stopień generała. 

Zdaniem posła, największa porażka inspekcji to przedłużające się postępowania mandatowe. W opinii Polaczka, bez automatycznego systemu komputerowego, który na pewno nie ruszy w 2012 roku, inspektorzy nadal będą robić wszystko na piechotę. 

Efekt? Najgorszy z możliwych… Bardzo szybko wzrośnie liczba kierowców, którzy zamiast przez ITD będą karani przez sąd. 

Przybędzie również piratów drogowych, którzy z powodu przedawnienia w unikną kary - już teraz są takie przypadki. 

Poza tym sprawny system fotoradarów miał służyć poprawie bezpieczeństwa, a jego start zapowiadany na lipiec przesuwa się teraz aż na 2013 rok. 

Nie przeszkodziło to ministrowi transportu wnioskować o generalski stopień dla szefa ITD - przypomina RMF FM. Tomasz Połeć nominację już odebrał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj