Kierowca karetki wyjechał z parkingu pod Pałacem Kultury i Nauki i włączył dźwiękowe sygnały uprzywilejowania. Nie włączył jednak niebieskiej "dyskoteki" świetlnej. Tak przeciskający się pomiędzy innymi samochodami ambulans wpadł w oko inspektorów Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym patrolujących ulice Warszawy w nieoznakowanym radiowozie wyposażonym w kamery.
– poinformowali przedstawiciele CANARD.
Karetka, która nie była karetką
Do tego okazało się, że samochód, który prowadził nie był karetką pogotowia ratunkowego. Zarejestrowano go jedynie jako "pojazd specjalny" z przeznaczeniem "karetka sanitarna".
podkreślili inspektorzy. Na miejsce wezwano patrol policji.
Policja kazała zdjąć niebieskie światła
Funkcjonariusze nie bawili się w ceregiele – kazali natychmiast zdemontować niebieskie światła. Sprawa trafiła do sądu.
– skwitowali inspektorzy CANARD.