Motoryzacyjne potrzeby rynku

Reklama

Powstanie pierwszych samochodów wstrząsnęło całym światem. Każdy marzył, by stać się właścicielem własnego pojazdu, jednak początkowo były one zarezerwowane jedynie dla nielicznych. Wraz z biegiem czasu samochody stawały się coraz popularniejsze. Dzięki temu ludzie bardzo chętnie zaczęli przemieszczać się, odwiedzać znajomych, spotykać się z rodzinami, wyjeżdżać na wakacje czy po prostu ułatwiać sobie codzienne życie. Ludzie coraz częściej budowali domy i inne ciężkie konstrukcje, które wymagały przewozu różnych materiałów budowlanych. Zaczęto organizować też wycieczki, więc zachodziła potrzeba przewozu rodziny i przyjaciół. Wobec tego zaczęto dostrzegać potrzebę stworzenia samochodów, które byłyby w stanie przewozić większą liczbę osób, lub duże ilości ciężkich materiałów. Dlatego właśnie rozpoczęto produkcję samochodów dostawczych i busów.

Ford – samochody dostawcze

Widząc potrzebę ludzkości, Ford natychmiast zajął się produkcją samochodów użytkowych, pod różnymi postaciami. Zyskał dzięki temu jeszcze większą rzeszę zwolenników. Każdy przecież pamięta świetnego Forda Transita, który nie bez powodu zyskał miano nieśmiertelnego. Po dziś dzień producent konsekwentnie wypuszcza na rynek kolejne samochody dostawcze, które słyną z bezawaryjności, dzielnie wspierając różnego rodzaju firmy i punkty usługowe.

Rozwój samochodów dostawczych Ford

Ford od zawsze słynął ze świetnej znajomości rynku i innowacyjności. Różnorodne potrzeby użytkowników wyznaczyły nowy kierunek dla samochodów dostawczych. Jeden rodzaj aut tego typu przestał być wystarczający. Obecnie do czynienia mamy z kilkoma rodzajami samochodów służących do transportu ciężkich, dużych materiałów i większej liczby osób.

Ford Transit Courier jest to najbardziej kompaktowy ze wszystkich samochodów dostawczych Forda. W mieście świetnie radzi sobie z ciasnymi parkingami i wąskimi uliczkami, a jednocześnie przestrzeń ładunkowa zaprojektowana jest w taki sposób, że praktycznością nie ustępuje nawet większym konkurentom. Nie mogło tutaj zabraknąć najnowocześniejszych rozwiązań, jak chociażby aktywny tempomat.

Ford Transit Connect to z kolei propozycja dla tych, którzy potrzebują przewozić duże przedmioty i chcą przy tym zachować komfort znany z wygodnych samochodów osobowych. Jest funkcjonalny, wytrzymały i solidny. Może on być wyposażony w specjalną przegrodę, która umożliwia przewożenie ładunków długich aż na 3,4 metra.

Ford Transit Custom to już prawdziwa legenda słynąca ze swej niezawodności. Dziś oferuje on jeszcze więcej, niż dotychczas. Poza wszystkimi nowinkami technologicznymi, które są w nim dostępne, szczególnie zaskakuje fakt, że od teraz nawet samochód dostawczy może być napędzany energią elektryczną. Fakt rozładowanych akumulatorów w połowie drogi do celu w obładowanym ciężkimi materiałami samochodzie dostawczym może przyprawiać o drgawki. Ford jednak pomyślał i o tym. Nowy dostawczy Ford elektryczny został wyposażony także w silnik spalinowy Ecoboost o pojemności 1.0 z turbodoładowaniem, który w zależności od wybranego trybu jazdy nie tylko może wspierać silnik elektryczny, dodając pojazdowi mocy, ale także ładuje on akumulatory dzięki odzyskiwaniu energii w trakcie hamowania.

Jego większym bratem jest Ford Transit. Dostępny jest on z najnowocześniejszymi silnikami Diesla o mocy do 185 koni mechanicznych, dających niesamowitą frajdę z jazdy. Dostępny jest w kilku wersjach nadwoziowych. Decydując się na dostawczego busa, warto pomyśleć właśnie o Fordzie Transit. Więcej informacji na temat wariantów gabarytowych dostępnych jest na stronie https://www.ford.pl/dostawcze. Warto dodać też, że do wyboru jest wiele opcji zabudowy – wszystko według potrzeb i upodobań.

Wiele firm poszukuje także samochodu do przewozu osób, a nie materiałów. Ford tutaj także wychodzi naprzeciw konsumentom. Jedną z wersji nadwozie Forda Transita jest także ta w wersji autobus, która pozwala transportować całą paczkę znajomych, rodzinę lub pracowników w komfortowych warunkach.

Elektryczne samochody dostawcze Ford

Śmieci zalewające planetę, coraz gorsza jakość wód gruntowych i powiększająca się dziura ozonowa – to tylko niektóre niekorzystne skutki działalności człowieka na środowisko. Coraz częściej problem ten jest nagłaśniany, a naukowcy starają się znaleźć optymalne rozwiązanie. Jednym z nich jest produkcja samochodów hybrydowych i w pełni elektrycznych. Pojazdy zasilane energią elektryczną nie emitują do środowiska praktycznie żadnych szkodliwych substancji, a te, w których zdecydowano się połączyć silnik spalinowy z elektrycznym, emitują tych substancji znacznie mniej, niż w przypadku aut zasilanych jedynie paliwem kopalnym. Ford skupił się nie tylko na elektrycznych samochodach osobowych. Rozwiązanie znalazło swoje zastosowanie także w autach dostawczych.

Nowy dostawczy Ford Transit dostępny jest z napędem EcoBlue Hybrid. Ten zaawansowany układ napędowy dzięki niewielkiemu silnikowi elektrycznemu, który wspiera jednostkę spalinową, pomaga zmniejszyć zużycie paliwa i emisję spalin. Dwa źródła zasilania ściśle ze sobą współpracują. Energia elektryczna jest odzyskiwana podczas hamowania regeneracyjnego, doładowując 48-woltowy akumulator napędu hybrydowego podczas jazdy. Napędy hybrydowe to nie tylko oszczędność pieniędzy. Wcześniej wspomniana, ograniczona w ten sposób emisja szkodliwych substancji do atmosfery, wpływa bezpośrednio na jakość powietrza, co z kolei przekłada się na ludzkie zdrowie i kondycję planety.

Nowy dostawczy Ford Transit może poruszać się bez zużycia ani jednej kropli paliwa – wyłącznie na energii elektrycznej pochodzącej z akumulatorów – na dystansie aż 56 kilometrów. Dla maksymalnej wydajności i opłacalności zaleca się używanie trybu wyłącznie elektrycznego podczas jazdy miejskiej, gdyż to tam spalanie silnika spalinowego jest największe. Jednostką, jaką tu zastosowano, jest wielokrotnie nagradzany i świetnie współpracujący z układem elektrycznym silnik spalinowy EcoBoost o pojemności 1.0 z turbodoładowaniem, który mimo niewielkiej pojemności skokowej zapewnia świetną elastyczność.

Reklama

Systemy oczyszczania spalin

Decydując się na zakup nowego dostawczego Forda, hybrydowy napęd nie jest jedyną słuszną drogą wyboru, chcąc troszczyć się o środowisko naturalne. W silnikach Diesla także zastosowano szereg rozwiązań, które ograniczają emisję substancji mających negatywny wpływ na planetę lub powodujących ich rozkład na nieszkodliwe formy. System selektywnej redukcji katalitycznej, wykorzystujący AdBlue, a więc substancję na bazie wody i mocznika, powoduje rozkład Nox w spalinach na azot i wodę. Kolejny etap oczyszczania spalin odbywa się w filtrze cząstek stałych. Redukuje on ponad 99% cząstek wydalonych z silnika. Obsługa takiego układu nie jest niczym skomplikowanym. Obok wlewu oleju napędowego znajduje się dodatkowy otwór zbiornika na płyn AdBlue, który bez problemu można kupić na stacjach benzynowych, czy w większych marketach. Podobnie jak w przypadku paliwa, gdy płynu będzie zbyt mało, na desce rozdzielczej wyświetli się stosowny komunikat. Zwieńczeniem systemów mających na celu chronić środowisko i budżet użytkownika jest doskonale już wszystkim znany system Start&Stop.

Ford na czasie

Samochody dostawcze Forda bez wątpienia warte są uwagi. Zasługują na to między innymi dzięki szerokiemu wachlarzowi personalizacji. Nie chodzi tu jedynie o wyposażenie dodatkowe, ale także o wiele możliwości wyboru wielkości nadwozia. Dostępne są samochody w wersji van, autobus i wiele innych. Szeroki wybór systemów ułatwiających życie kierowcy sprawia, że samochody dostawcze Ford to bardzo mocny gracz na rynku. Pojazdy tego typu najczęściej eksploatowane są przez firmy i przedsiębiorstwa, gdzie liczy się ekonomia jazdy. Dzięki zastosowaniu oszczędnych silników spalinowych, dodatkowo wspieranych przez napędy elektryczne, zużycie paliwa spada do absolutnego minimum, oszczędzając przy tym nie tylko pieniądze właściciela, ale także chroniąc planetę przed zanieczyszczeniami.