Skoda Superb kombi z turbobenzynowym silnikiem 2.0 TSI o mocy 272 KM i napędem 4x4 – aż osiem takich nowych oznakowanych radiowozów dostanie warszawska Grupa SPEED. W każdym aucie do pomiaru prędkości namierzonego auta policjanci będą używać wideorejestratorów Videorapid 2a polskiej firmy Zdrad. To sprzęt tożsamy z zamontowanym w nieoznakowanych radiowozach BMW serii 3 patrolujących drogi w całej Polsce.

Reklama
Skoda Superb wzmacnia flotę policyjnych radiowozów / Policja

Jak Skoda wygrała z BMW

Nowe Skody Superb w szeregach drogówki to efekt przetargu na: dostawę 8 pojazdów o podwyższonych parametrach technicznych z możliwością rejestracji zachowań uczestników ruchu drogowego. Postępowanie wygrała spółka CRH Żagiel Auto z Lublina, która swoją ofertę wyceniła na 1 879 440 zł.

Diler Skody w wyścigu o kontrakt pokonał firmę Zdunek z Gdańska (BMW) i oraz spółkę Frank-Cars z Częstochowy (BMW i Ford). Za niemieckie radiowozy dilerzy życzyli sobie odpowiednio 1 751 200 zł i 1 986 400 zł.

Dlaczego Superb 2.0/272 KM 4x4? Mundurowi powołując się na podstawę prawną wyjaśniają, że najkorzystniejsza oferta to taka, która przedstawia najkorzystniejszy bilans ceny lub kosztu do innych kryteriów odnoszących się do przedmiotu zmówienia publicznego.

– Wykonawca złożył ofertę spełniającą wymagania określone w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, niepodlegającą odrzuceniu, która uzyskała najwyższą ilość punktów w kryteriach oceny oferty – uznali policjanci.

Najmocniejsza i najszybsza

Skoda Superb z silnikiem 2.0/272 KM (350 Nm) to najmocniejsza dostępna odmiana silnikowa tego modelu. Auto seryjnie jest wyposażone w napęd 4x4 oraz 7-biegową automatyczną dwusprzęgłową skrzynię DSG. Samochód od zera do 100 km/h przyspiesza w 5,7 sekundy, a prędkość maksymalna została ograniczona do 250 km/h. Czeskie kombi w takiej specyfikacji jest mocniejsze i szybsze od już użytkowanych radiowozów BMW.

– Nowe samochody trafią w ręce doświadczonych policjantów z grupy SPEED. Sprawdzianem ma być najbliższy długi weekend, podczas którego funkcjonariusze wyjadą na drogi, aby walczyć z piratami drogowymi. W tej konfrontacji mają im właśnie pomóc nowe radiowozy, które kilka dni temu trafiły do komendy stołecznej – powiedział dziennik.pl podkom. Piotr Świstak z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji

KSP podkreśla, że od początku 2019 roku do eksploatacji trafiły 163 pojazdy. Sam Wydział Ruchu Drogowego dostał 19 specjalistycznie wyposażonych samochodów i motocykli, którymi wyjeżdżają na służbę policjanci grupy SPEED. Poza nowymi Skodami pojawił się oznakowany motocykl BMW RT o mocy 125 KM oraz nieoznakowane BMW o mocy 252 KM.

Skoda Superb wzmacnia flotę policyjnych radiowozów / Policja

Przypominamy, że policjanci z Grup SPEED w całej Polsce pracują głównie za kierownicą BMW 330i xDrive z silnikami 2.0 Turbo o mocy 252 KM i napędem na cztery koła. W przypadku bawarskich nieznakowanych radiowozów przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 6,2 s.

Na Śląsku policja wykorzystuje osiem sztuk modelu Kia Stinger w wersji nieoznakowanej. Tam wybór padł na wersję z silnikiem benzynowym 2.0 Turbo o mocy 255 KM. Napęd na tylne koła przekazuje 8-stopniowy automat. Ten radiowóz na rozpędzenie od 0 do 100 km/h potrzebuje 6 sekund. Prędkość maksymalna – 240 km/h.

Reklama
Kia Stinger / policja.pl

Sam wideorejestrator (fachowo: prędkościomierz kontrolny) poza uwiecznianiem obrazu, liczy czas przejazdu policyjnego samochodu i długość odcinka drogi (odczyt najczęściej z czujników ABS radiowozu). Na tej postawie wyliczana jest średnia prędkość, jednak nie nagrywanego auta, a nieoznakowanego radiowozu. Taka metoda wymaga od kierowcy policyjnego pojazdu utrzymywania stałej odległości na początku i na końcu odcinka pomiarowego. Wbrew twierdzeniom sprzedawców antyradarów, wideorejestrator nie emituje żadnych fal, które mogłyby go zdradzić.

Skoda Superb / Policja

Kierowcy powinni pamiętać, że w "robocie drogówki" zdarzają się błędy pomiaru. Kiedy policyjny samochód zbliża się do nagrywanego auta, wówczas prędkość zostaje zawyżona. Wideorejestrator nie sprawdza, czy policjant zachowywał stały dystans i w efekcie "zmierzona" prędkość może być zafałszowana. W przypadku błędnego pomiaru trzeba wskazać, że na początku i na końcu odcinka pomiarowego radiowóz nie znajdował się w takiej samej odległości od ściganego pojazdu.

– W aplikacji Yanosik znajduje się funkcja zgłaszania radiowozów nieoznakowanych. Kierowcy otrzymują informacje o marce auta oraz dokładnej lokalizacji ich zgłoszenia – powiedziała dziennik.pl Joanna Susło, reprezentująca operatora systemu Yanosik. – Dzięki naszym ostrzeżeniom kierowcy bardziej zwracają uwagę na swoją prędkość i skupiają się na drodze. W ten sposób nie generują niebezpiecznych sytuacji. Warto jednak pamiętać, że na drodze najważniejsza jest odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za innych uczestników ruchu. Apelujemy więc o rozważną jazdę oraz poszanowanie wszystkich obowiązujących przepisów – skwitowała.

Skoda Superb / Policja
1 / Materiały prasowe
BMW serii 3 Gran Turismo xDrive / policja.pl
BMW serii 3 Gran Turismo xDrive / policja.pl