Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tupolewizm na drogach". Po nagraniu przejazdu Morawieckiego PO zawiadamia prokuraturę

7 czerwca 2019, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mateusz Morawiecki na konwencji PiS
Mateusz Morawiecki na konwencji PiS/PAP
Przejazd wiozącej premiera kolumny samochodów SOP, którego nagranie niedawno opublikowano, stwarzał zagrożenie dla innych użytkowników drogi - uważają posłowie PO Robert Kropiwnicki i Jan Grabiec. Poinformowali, że składają do prokuratury zawiadomienie dotyczące funkcjonariuszy SOP.

Kropiwnicki mówił na piątkowej konferencji prasowej, że doszło do narażenia zdrowia i życia innych użytkowników drogi oraz wykorzystania zasobów państwa w kampanii wyborczej. Poseł zaapelował do szefa SOP o ukaranie funkcjonariuszy i niedopuszczenie do podobnych wydarzeń w przyszłości.

Według portalu tvn24, który opublikował zapis filmowy przejazdu kolumny premiera Mateusza Morawieckiego, miał on miejsce w soboty 4 maja na trasie Pułtusk-Warszawa. W Pułtusku tego dnia odbył się "piknik patriotyczny" PiS. W ocenie komentujących zdarzenie dla portalu byłych szefów BOR i byłego szefa transportu Biura, kierowcy popełnili szereg błędów, które stwarzały też zagrożenie dla premiera, m.in. przez zbyt dużą odległość między pojazdami.

– powiedział Kropiwnicki na konferencji prasowej. – – dodał.

Kolumna premiera na trasie Pułtusk-Warszawa. Nagranie

Kropiwnicki mówił, że taki sposób jazdy byłby dopuszczalny, gdyby premier był zagrożony, ale nie usprawiedliwia jej pośpiech w drodze na spotkanie z wyborcami.

– powiedział Kropiwnicki.

Grabiec mówił o "czarnej serii limuzyn rządowych". – dodał Grabiec przypominając m.in. przypadek potrącenia w Warszawie rowerzystki przez samochód SOP.

– powiedział Grabiec.

Dodał, że droga pomiędzy Zegrzem a Legionowem ma w widocznym na zapisie wideo miejscu "tylko kilka metrów szerokości, jest pozbawiona utwardzonego pobocza", a "na kilkumetrowym nasypie otoczonym gęstym lasem kolumna przejeżdża z ogromną prędkością rozrzucając na boki samochody zwykłych, cywilnych użytkowników drogi".

– powiedział Grabiec.

Rzecznik PO wyraził oczekiwanie, że "prokuratura rejonowa podejmie czynności i sprawdzi, jakie kwalifikacje mieli kierowcy, którzy dopuścili się tego skandalicznego zachowania, że zostaną zabezpieczone zapisy rejestratorów tego przejazdu, że przesłuchani zostaną świadkowie".

Kropiwnicki zwrócił się do nowego szefa SOP majora Pawła Olszewskiego, "aby wyciągnął wnioski, żeby ukarał funkcjonariuszy, którzy narazili zdrowie i życie mieszkańców, oraz żeby nie dopuścił żeby takie wydarzenia miały miejsce w przyszłości".

🚨 Trwa czarna seria kolizji z udziałem limuzyn rządowych. Znów funkcjonariusze SOP, bez potrzeby, narażali życie i zdrowie wielu ludzi na drodze, spychając ich na pobocze, żeby premier zdążył na rozdawanie tortu.🤦‍♂️ 👇 pic.twitter.com/IlZ9nIBPlA

Platforma NEWS 🇵🇱✌️ (@NewsPlatforma) 7 czerwca 2019
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj