SOP ogłosiła wyniki przetargu na nowe samochody. Chętnych do realizacji rządowego kontraktu nie brakowało. Z dokumentacji wynika, że do postępowania zgłosiły się cztery firmy, jednak tylko trzy zostały uwzględnione. Powód?

– Po prawidłowym odszyfrowaniu oferty brak możliwości otwarcia i wypakowania archiwum ZIP – stwierdziła SOP w informacji z otwarcia ofert. A pech dopadł spółkę Plichta z Wejherowa handlującą autami Grupy Volkswagen. W efekcie do wyścigu o kontrakt wart 6,1 mln zł zostało dopuszczonych trzech dilerów: Zdunek z Gdańska (BMW) oraz dwóch przedstawicieli Mercedesa, czyli Duda z Poznania i Zeszuta z Warszawy.

Czego wymagała SOP? Kto wygrał?

Dostawę nowych aut podzielono na trzy części. W każdym przypadku funkcjonariusze domagali się silnika benzynowego o mocy minimum 340 KM i momencie obrotowym nie niższym niż 450 Nm oraz napędu 4x4.

Pierwsza grupa dotyczyła ośmiu reprezentacyjnych limuzyn o długości min. 5,2 m i z rozstawem osi nie krótszym niż 3,1 m. Średni przebieg dla jednego egzemplarza założono na poziomie ok. 27 tys. km/rok. W wyposażeniu każdego z aut SOP zażyczyła sobie m.in.: fabrycznego układu automatycznego hamowania, systemu ostrzegania kierowcy o pojeździe w martwym polu w lusterku bocznym, układu ostrzegania przed zjechaniem z pasa ruchu, samopoziomującego zawieszenia oraz reflektorów w technice LED lub laserowych. Auta poza wysokim poziomem bezpieczeństwa mają też dbać o wygodę i rozrywkę VIP-ów – z tyłu przewidziano siedzenia sterowane elektrycznie (podgrzewane i wentylowane), lodówkę lub schładzany schowek na napoje oraz system multimedialny z TV. Druga część objęła dwie pięciomiejscowe osobówki (sedan) długie na min. 4,9 m (rozstaw osi od 2,9 m). Rocznie mają przejeżdżać średnio ok. 34 tys. km/auto. Tu lista życzeń była okrojona.

Trzecia kategoria to dwa modele SUV o długości min. 4,9 m (rozstaw osi od 2,9 m) i z miejscem na pokładzie dla piątki ludzi (planowany średni przebieg – 35 tys. km rocznie). Oba najpewniej posłużą jako auta zabezpieczenia kolumny. A wymagane wyposażenie to również m.in. układ automatycznego hamowania, system ostrzegania kierowcy o pojeździe w martwym polu w lusterku bocznym, układ ostrzegania przed zjechaniem z pasa ruchu i reflektory LED lub laserowe.

Kto spełnił oczekiwania SOP? Kompleksową ofertę obejmującą trzy części złożył jedynie przedstawiciel BMW. Diler bawarskiej marki zaoferował osiem sztuk BMW serii 7 w wersji przedłużanej (za 3,6 mln zł), dwie sztuki limuzyny serii 5 (540 tys. zł) oraz dwa SUV-y X5 (720 tys. zł). Obaj dilerzy Mercedesa zgłosili się do SOP jedynie z modelem E450 4Matic (klasa E).

Ostatecznie SOP wybrała BMW i to właśnie 12 nowych samochodów tej marki niebawem zacznie wozić rządowych oficjeli oraz przedstawicieli zagranicznych delegacji. Auta mają trafić do służby na początku grudnia 2019 roku.