Odkształcenia na samochodowym zbiorniku z gazową instalacją LPG, CNG lub LNG powinny eliminować go z dalszej eksploatacji. Wynika to z przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie projektowania, wytwarzania, eksploatacji, naprawy i modernizacji specjalistycznych urządzeń ciśnieniowych.

Nie jest jednak łatwo stwierdzić, kiedy pojawia się wymóg przebadania butli z gazem.

Nowe przepisy

– Ustawodawca wyraźnie określił, że należy przyjąć uczestniczenie pojazdu z zamontowanym zbiornikiem w wypadku drogowym. Pojęcie to jest ściśle sprecyzowane w polskim ustawodawstwie, a w szczególności w obowiązującym kodeksie karnym – twierdzi Rafał Szczerbicki, radca prawny i właściciel kancelarii Skp-Lex. Z przepisów k.k. wynika, że wypadkiem drogowym jest takie zdarzenie, którego następstwem są śmierć, obrażenia ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni.

Zgodnie z przepisami po takim zdarzeniu właściciel auta z instalacją gazową musi koniecznie zgłosić się do Transportowego Dozoru Technicznego (TDT) na sprawdzenie zbiornika. Wymogi te obowiązują od 13 sierpnia 2011 roku, ale niewielu kierowców zdaje sobie z nich sprawę.

Dariusz Bakalarski z Transportowego Dozoru Technicznego przyznaje, że nie ma statystyk dotyczących takich badań zbiorników na gaz. Zaznacza, że przepisy te są nowe, dlatego kierowcy zetkną się z nimi, dopiero jak będą uczestniczyć w wypadku i policja skieruje samochód na dodatkowe badanie techniczne.


– W takiej sytuacji diagnosta, widząc naruszenie mocowania zbiornika, może wymagać dostarczenia z TDT dokumentu potwierdzającego, że zbiornik może być nadal używany – mówi Dariusz Bakalarski.

Wypadek czy kolizja

O dziwo, jednak ustawa nie przewidziała analogicznego obowiązku ciążącego na uczestnikach zwykłej kolizji. Jednak prof. Ryszard Stefański z Uczelni Łazarskiego wskazuje, że pojęcie wypadku na gruncie ustawy – Prawo o ruchu drogowym należy rozumieć szerzej.

– Konieczności przeprowadzenia kontroli zbiornika na gaz nie wiązałbym tylko ze zdarzeniem, w którym są na przykład ranni. Zbiornik ten może być przecież uszkodzony, samochód niemal doszczętnie rozbity, a nikt nie odniesie żadnych obrażeń – mówi prof. Stefański. Dodaje, że szersze rozumienie wypadku drogowego wynika z art. 44 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. W jednej części tego przepisu jest mowa o tym, co ma uczynić kierowca w razie uczestniczenia w takim zdarzeniu – nie ma tu mowy o rannych czy zabitych. Dopiero w drugiej części tego przepisu rozpatrywany jest wypadek, w którym są ranni lub zabici.

350 zł może kosztować dokładne sprawdzenie zbiornika na gaz

Podstawa prawna

Rozporządzenie ministra infrastruktury z 15 lipca 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego w zakresie projektowania, wytwarzania, eksploatacji, naprawy i modernizacji specjalistycznych urządzeń ciśnieniowych (Dz.U. nr 156, poz. 932).

Przypominamy, że jak wynika z obliczeń Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, do końca 2011 roku liczba aut jeżdżących na propan-butan wzrośnie o 200 tys. do 2,5 mln. W 2010 roku samochodów zasilanych LPG było ponad 2,3 mln.