Wszystko wydarzyło się w Warszawie na skrzyżowaniu ulicy 17-Stycznia z Al. Krakowską. Policjanci z warszawskich Włoch zwrócili uwagę na kierowcę saaba, który na widok policyjnego radiowozu przejechał przez linię ciągłą i ruszył z dużą prędkością.

Reklama

Funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania jadącemu mężczyźnie. Niestety, kierowca nie zastosował się i zaczął uciekać, nie zważając przy tym na znaki drogowe, ani sygnalizację świetlną.

Policjanci natychmiast ruszyli za nim w pościg. Funkcjonariusze widząc sytuację oddali strzały ostrzegawcze. Ale i to nie ostudziło młodego człowieka. Na skrzyżowaniu Al. Krakowska z ulicą Leonidasa staranował dwa radiowozy. Dwaj policjanci zostali ranni. Trafili do szpitala.

Brawurowa podróż kierowcy saaba zakończyła się po kilku kilometrach na ulicy Mineralnej. Mężczyzna próbował uciec z pojazdu. Policjanci z Ochoty, którzy włączyli się do pościgu zatrzymali 24-latka.

Mężczyzna trafił do komisariatu. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. W przeszłości był zatrzymywany przez Policję. Aktualnie trwają czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.