Granica 2,5 tony, czyli twoje auto może być za ciężkie na chodnik
Kupując samochód, pewnie zwracaliście uwagę na zasięg, przyspieszenie czy systemy multimedialne. A na wagę? Tu pojawia się problem. Przepisy o parkowaniu na chodniku nie zmieniły się od lat, ale zmieniły się pojazdy. Dziś na ulicach króluje elektromobilność i duże nadwozia, co wprost przekłada się na masę.
Zgodnie z art. 47 Prawa o ruchu drogowym, dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 2,5 t.
To właśnie rubryka F.2 w dowodzie rejestracyjnym jest najważniejsza dla parkowania na chodniku. Wystarczy spojrzeć na popularne w 2026 roku duże SUV-y elektryczne czy luksusowe hybrydy. Wiele z nich ma w dowodzie wpisane 2600, 2800 kg lub jeszcze więcej DMC. Jeśli Twój samochód przekracza limit 2,5 tony, wjazd na chodnik i parkowanie jest wykroczeniem. Strażnicy miejscy i policjanci doskonale o tym wiedzą i coraz częściej weryfikują ten parametr podczas kontroli. Mandat to 100 zł.
Inna zasada: potrzebna metrówka. 1,5 metra dla pieszego obowiązuje bez wyjątków
Nawet jeśli mieścisz się w limicie wagowym, nie jesteś panem chodnika. To strefa przede wszystkim dla pieszych. Przepisy są tutaj bezlitosne: parkując na chodniku, musisz pozostawić dla pieszych szerokość co najmniej 1,5 metra. Mandat wynosi 100 zł.
Ważne
Ważna uwaga: tej odległości nie mierzymy od ściany budynku do lusterka, jeśli przy ścianie stoją np. donice, słupki czy wystają schody. Chodzi o 1,5 metra realnej, wolnej przestrzeni, która umożliwi swobodne minięcie się dwóch osób, przejazd wózka dziecięcego czy inwalidzkiego. Jeśli chodnik jest węższy, parkowanie jest tam zabronione całkowicie.
Pamiętaj o zasadzie 10 metrów
Waga i szerokość chodnika to najczęstsze tematy dyskusji, ale w ferworze walki o miejsce parkingowe kierowcy zapominają o bezpieczeństwie w rejonie przejść i skrzyżowań. Tutaj przepisy są jasne i dotyczą również parkowania na chodniku.
Gdzie obowiązuje bezwzględny zakaz zatrzymywania się?
- Na przejściu dla pieszych oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed nim. Na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za przejściem.
- Na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania.
- Na przejeździe dla rowerzystów oraz 10 m przed nim.
Parkowanie "na styk" przy pasach ogranicza widoczność. Pieszy wchodzący na jezdnię zza zaparkowanego SUV-a jest niewidoczny dla nadjeżdżających kierowców. Mandat to 100 do 300 zł.
Kiedy można zająć cały chodnik?
Często widzimy auta zaparkowane na chodniku całą szerokością, czyli czterema kołami przy krawędzi jezdni. Czy to legalne? Tak, ale pod rygorystycznymi warunkami. Muszą one zostać spełnione łącznie:
- Pojazd to samochód osobowy lub motocykl.
- DMC nie przekracza 2,5 tony (ta zasada nadal obowiązuje).
- Pozostawiono minimum 1,5 metra dla pieszych.
- Pojazd nie tamuje ruchu na jezdni.
- Nie zabraniają tego znaki drogowe (B-35, B-36).
Warto pamiętać też o trawnikach. Przepisy nie pozwalają na niszczenie zieleni. Nawet jeśli obok chodnika jest tylko klepisko, które kiedyś było trawnikiem, straż miejska może uznać to za teren zielony i wystawić mandat za jego rozjeżdżanie.
Ile to kosztuje?
W 2026 roku taryfikator w tym zakresie się nie zmienia. Za naruszenie warunków dopuszczalności postoju na chodniku grozi zazwyczaj 100 zł i 1 punkt karny, ale to stawka wyjściowa.
Jeśli zaparkujesz w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych lub skrzyżowania, kara rośnie do 300 zł, a na twoje konto trafia aż 5 punktów karnych. W sytuacji, gdy pojazd zagraża bezpieczeństwu lub całkowicie blokuje ruch pieszych, musisz liczyć się z jego odholowaniem na lawecie. Koszty lawety i parkingu policyjnego to dodatkowe kilkaset złotych, których łatwo uniknąć – wystarczy patrzeć na znaki i do własnego dowodu rejestracyjnego.