Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela zniszczy polskie biopaliwa. Przedsiębiorcy są przerażeni

17 lipca 2013, 08:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bruksela zniszczy polskie biopaliwa. Przedsiębiorcy są przerażeni
Komisja Europejska może zniszczyć polskie biopaliwa /Shutterstock
Unia Europejska chce zmienić prawo o biopaliwach i wprowadzić limity na produkcję z tych surowców, z których wytwarzana jest żywność. To uderzy w polski przemysł, który całkowicie oparty jest na tych biokomponentach.

We wrześniu Parlament Europejski ma głosować nad zmianami w unijnej polityce biopaliwowej. Bruksela, która dotąd naciskała na kraje członkowskie, by zwiększały produkcję biokomponentów, i była głównym motorem rozwoju przemysłu biopaliwowego w Europie, teraz zamierza wprowadzić limity dla biopaliw I generacji, czyli tych zawierających dodatki wytwarzane z tych samych surowców, z których produkowana jest żywność.

Eksperci nie mają wątpliwości – to zdemoluje polski przemysł biopaliwowy, który w 100 proc. oparty jest właśnie na I generacji. Polec mogą gorzelnie produkujące dodatki do paliw na bazie alkoholu (bioetanol dodawany do benzyn) oraz tłocznie oleju (estry dodawane do diesla).

– tłumaczy Adam Stępień, dyrektor Krajowej Izby Biopaliw. Rolnicy uprawiający m.in. rzepak (główny surowiec do produkcji biokomponentów w Polsce) nie kryją obaw. - wyjaśnia Edward Burda, prezes Grupy Producentów Rzepaku „Maja”. Reakcja rynku na unijne plany była błyskawiczna. W ciągu ostatniego miesiąca ceny rzepaku spadły o 25 proc.

– oburza się Adam Stępień z KIB.

Rodzime firmy biopaliwowe mocno to odczują, tym bardziej że już dziś ten biznes balansuje na krawędzi. W ciągu ostatnich dwóch lat zamknięto 11 zakładów. Wycofały się m.in. As-Gold, Solvent Wistol czy Aleks FL. - twierdzi Jolanta Trawińska z tej ostatniej firmy. Popyt na biododatki zamiast rosnąć, wyhamował.

Kondycja wielu mniejszych spółek jest katastrofalna. Jak tłumaczy Wiesław Wawrzyniak, właściciel zakładu PHP Wiesław Wawrzyniak, nowo wybudowane instalacje nie są w pełni wykorzystane. – twierdzi nasz rozmówca.

– podkreśla Adam Stępień. W nieco lepszej sytuacji są krajowi giganci - Orlen i Lotos. Produkują biokomponenty na własne potrzeby, nie muszą obawiać się więc o zbyt. Mimo to zamierzają zainwestować w II i III generację. Należąca do Orlenu Rafineria Trzebinia myśli o produkcji biopaliw z alg. Badania laboratoryjne nad tą technologią prowadzi też Wratislavia-Bio, spółka związana z rodziną Gudzowatych. Z kolei Lotos planuje produkcję opartą na odpadowych tłuszczach zwierzęcych.

Udział biopaliw I generacji w paliwach ma zostać ograniczony do 5,5–6,5 proc. Dotąd cel na 2020 r. wskazywał jednak o udziale energii odnawialnej w paliwach na poziomie 10 proc. UE nie określiła, w jaki sposób ma być osiągnięty. W Polsce, podobnie jak w większości krajów Wspólnoty, przyjęto, że w ponad 90 proc. ten wymóg zrealizowany zostanie właśnie biopaliwami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj